Przewodniczący Zarządu Głównego PiS
Joachim Brudziński powiedział, że Dorn został usunięty z partii m.in. za ostatnie wywiady prasowe, w których "dezawuował kierownictwo partii i osobę samego prezesa". Brudziński zaznaczył, że podstawowym zarzutem wobec b. marszałka Sejmu była kwestia braku lojalności wobec własnego środowiska, "które jest w dość trudnej sytuacji jako partia opozycyjna". Według Brudzińskiego posiedzenie zarządu partii było spokojne; Dorn po wysłuchaniu argumentacji wniosku, przedstawionego przez rzecznika dyscypliny PiS Karola Karskiego, odniósł się w długim wystąpieniu do tych zarzutów.
Dudziński głosował przeciw, bo popiera Dorna. Ziobro i Suski, co prawda, nie wzięli udziału w głosowaniu, ale ich opinia o Dornie jest znana i wiadomo, że gdyby głosowali poparliby resztę PiS-u. Jak przyznał Brudziński, nie głosowali, bo są "w osobistym i pozapolitycznym sporze z Ludwikiem Dornem". Ziobro jest skonfliktowany z Dornem ws. MSWiA (konflikt przegrał Dorn), Suski - o wizję PiS-u i polityki (to Dorn wymyślił termin "susłoizacja").
Wcześniej Dorn spotkał się z rzecznikiem partyjnej dyscypliny PiS Karolem Karskim.
Marek Suski przed głosowaniem stwierdził, że "trzeba Dornowi podziękować za współpracę".
"Powinniśmy podziękować za współpracę" Wchodząc na dzisiejsze spotkanie Dorn nie chciał rozmawiać z dziennikarzami. - Jestem umówiony z panem Karolem Karskim, to jest wszystko, co mogę powiedzieć - usłyszeli jedynie przedstawiciele mediów. Również inni politycy PiS wchodząc na posiedzenie zarządu odmawiali licznie zgromadzonym dziennikarzom komentarzy.
Szef klubu PiS Przemysław Gosiewski odsyłał do rzecznika partyjnej dyscypliny, a poseł Adam Hofman nie chciał zdradzić, jak zagłosuje nad wnioskiem o usunięcie Dorna. Jak tłumaczył - chce się zapoznać z argumentami w tej sprawie. Jedynie poseł Marek Suski był bardziej jednoznaczny i powiedział, że "
Ludwik Dorn ma duże zasługi i powinniśmy mu podziękować za współpracę".
Historia sporu Kaczyńskiego z Dornem - czytaj
Dorn był zawieszony w prawach członka PiS od 16 listopada ubiegłego roku. Razem z Dornem prezes partii
Jarosław Kaczyński zawiesił wtedy w prawach członków ugrupowania także Pawła Zalewskiego i Kazimierza M. Ujazdowskiego.
Wcześniej trójka polityków wystosowała list do prezesa w sprawie zmiany sposobu zarządzania PiS. Kiedy list pozostał bez odzewu, Dorn, Zalewski i Ujazdowski zrezygnowali z funkcji wiceprezesów. W grudniu Ujazdowski i Zalewski zrezygnowali z członkostwa w PiS.
We wrześniu wybuchł w mediach spór między Jarosławem Kaczyńskim a Dornem. Ostatnia odsłona sporu między niedawnymi politycznymi przyjaciółmi dotyczyła sprawy alimentów płaconych przez Dorna. Według prezesa PiS, Dorn wnioskując o zmniejszenie alimentów płaconych na dzieci z poprzedniego małżeństwa "łamie pewne reguły". Dorn odnosząc się do zarzutów Kaczyńskiego oceniał, że prezes go pomawia i odziera z prywatności. Wystąpił przeciw szefowi PiS na drogę sądową.