Prezydent ws. sporu z Olejnik: Bardziej wierzy się kobiecie

sko, jb, Lublin, us
19.10.2008 , aktualizacja: 19.10.2008 15:16
A A A Drukuj
- W naszej kulturze wierzy się bardziej kobiecie - tak Lech Kaczyński skomentował dziś w Lublinie słowa Moniki Olejnik, która twierdzi, że prezydent jej groził. Dodał jednak, że "zdarzało mu się być sympatyczniejszym wobec dam" i dlatego przeprosił dziennikarkę.
Lech Kaczyński i Monika Olejnik chwilę po zakończeniu programu
Fot. TVN24/JAROSŁAW GAWŁOWSKI
Lech Kaczyński i Monika Olejnik chwilę po zakończeniu programu "Kropka nad i"
W sobotniej "Gazecie Wyborczej" i innych dziennikach ukazała się relacja z zajścia, do którego miało dojść po środowym nagraniu "Kropki nad i", gdzie gościem był Lech Kaczyński. Prezydent miał grozić dziennikarce, że ją "wykończy", że znalazła się na jego "krótkiej liście" i że "jeszcze pożałuje". Podobno też zwracał się do niej "stokrotka". Olejnik ze studia wyszła zapłakana, a TVN napisał skargę do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji.

Lech Kaczyński powiedział w Lublinie, że rozmowa między nim, a Olejnik była emocjonalna, ale "niektóre sformułowania nie padły". - W polskiej kulturze wierzy się bardziej kobiecie - skwitował sprawę Lech Kaczyński.

- Ze swojej strony sprawę uznaję za zamkniętą, mam nadzieję, że pani redaktor również - zakończył swoją wypowiedź prezydent.

Lech Kaczyński gości dziś w Lublinie na inauguracji 91. roku akademickiego Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Na konferencji prasowej odpowiadał na pytania dziennikarzy. Przyznał, że nie podjął jeszcze decyzji, czy wystartuje w wyborach prezydenckich za dwa lata. Jego objazd po Polsce związany jest wyłącznie z 90. rocznicą odzyskania przez Polskę niepodległości w 1918 roku.

Podziel się