Kaczyński: Biegłem, ale nie zdążyłem na rozmowę o Gruzji

awe, PAP
16.10.2008 , aktualizacja: 16.10.2008 20:27
A A A Drukuj
Lech Kaczyński po powrocie z Brukseli Fot. Krzysztof Miller / AG Lech Kaczyński po powrocie z Brukseli
Lech Kaczyński pytany o bilans swojej wizyty w Brukseli ubolewał, że nie wziął udziału w spotkaniu poświęconemu Gruzji, a to był główny cel jego wizyty. Prezydent zaprzeczył też informacjom, że nie zabierał głosu podczas pierwszego dnia szczytu. Podkreślał, że zabierał głos i mówił dość długo w trakcie kolacji przywódców państw i rządów UE.
Lech Kaczyński na konferencji prasowej po powrocie z Brukseli
Fot. Krzysztof Miller / AG
Lech Kaczyński na konferencji prasowej po powrocie z Brukseli
Lech Kaczyński poleciał do Brukseli wyczarterowanym samolotem
Fot. Krzysztof Miller / AG
Lech Kaczyński poleciał do Brukseli wyczarterowanym samolotem
Po powrocie z Brukseli Lech Kaczyński był w świetnym humorze
Fot. Krzysztof Miller / AG
Po powrocie z Brukseli Lech Kaczyński był w świetnym humorze
W chwili, gdy prezydent Francji poruszał sprawę Gruzji Lech Kaczyński konsultował się właśnie z prezydenckimi ministrami Mariuszem Handzlikiem i Piotrem Kownackim, którzy mieli problem z uzyskaniem przepustek.



- Gdy dowiedziałem się, że zaczyna się dyskusja o Gruzji, byłem 150 metrów od gmachu. Biegłem, ale, niestety, dyskusja trwała jedynie dwie minuty, więc nie zdążyłem - relacjonował Kaczyński. Według niego nie wiadomo dlaczego Sarkozy zignorował temat Gruzji. Prezydent powiedział też, że jego ministrowie mieli problem z przepustkami, a przyczyniła się do tego polska strona rządowa.

Ma być jednomyślność

Polityczne porozumienie w sprawie pakietu ma zapaść jednomyślnie na kolejnym szczycie UE w grudniu - zgodzili się szefowie państw i rządów zebrani na szczycie w Brukseli.

W ocenie prezydenta, sam fakt odłożenia ostatecznej decyzji w tej sprawie jest dla naszego kraju pozytywny. Jak dodał, więcej prawdopodobnie nie dałoby się osiągnąć.

Lech Kaczyński zaznaczył jednak, że "historia o koalicji dziewięciu państw nie do końca jest ścisła". Premier Donald Tusk zapewniał po szczycie, że Polsce udało się przekonać, przy pomocy przywódców 8 państw UE, by decyzja dotycząca ostatecznego kształtu pakietu, która zostanie podjęta w grudniu, była jednomyślna.



"Nie ma przesłanek konstytucyjnych, by skracać kadencję parlamentu"

Prezydent Lech Kaczyński powiedział, że nie ma żadnych przesłanek konstytucyjnych, by skracać kadencję parlamentu. Prezydent odpowiedział w ten sposób na pytanie, czy wybory nie byłyby dobrym rozwiązaniem, aby uniknąć takich sporów, jak ten dotyczący reprezentacji Polski na zakończonym w czwartek szczycie UE.

Lech Kaczyński zauważył, że do przeprowadzenia przyspieszonych wyborów parlamentarnych potrzebna jest zgoda PO i PiS. - Nie sądzę, żeby doszło do takiego porozumienia - podkreślił.

- Ja bym nie dramatyzował. Jeśli ostatnie dni były niestandardowe, jeśli chodzi o zachowanie ze strony rządu, (...) ja jestem spokojny, śmieję się - powiedział prezydent.



Wyraził też nadzieję, że taka sytuacja, jaka miała miejsce na szczycie UE i przed nim, nie powtórzy się.

"Nie współpracy UE Rosja"

Lech Kaczyński oświadczył, że jest "zdecydowanie przeciwny" wznowieniu w listopadzie rozmów na temat umowy o współpracy między UE a Rosją.

Zdaniem Lecha Kaczyńskiego porozumienie między Rosją a Gruzją po konflikcie kaukaskim nie zostało do końca zrealizowane, "ponieważ oddziały rosyjskie nie wycofały się ze wszystkich miejsc, z których powinny się wycofać". Dopilnowanie tej sprawy - w ocenie prezydenta - powinno być przedmiotem działań o charakterze międzynarodowym.

- Sytuacja europejskich obserwatorów jest taka, że oni zostali ustawieni na linii, gdzie tworzą nową granicę między Gruzją a Rosją, czyli są wykorzystywani przez Rosjan w innym celu niż cała misja, niż to czemu misja miała służyć - mówił prezydent - To jest również bardzo niepokojące - dodał.

Głowa państwa na szczycie- zobacz zdjęcia: Kliknij, by obejrzeć galerię

Podziel się