W chwili, gdy prezydent Francji poruszał sprawę Gruzji
Lech Kaczyński konsultował się właśnie z prezydenckimi ministrami Mariuszem Handzlikiem i Piotrem Kownackim, którzy mieli problem z uzyskaniem przepustek.
- Gdy dowiedziałem się, że zaczyna się dyskusja o Gruzji, byłem 150 metrów od gmachu. Biegłem, ale, niestety, dyskusja trwała jedynie dwie minuty, więc nie zdążyłem - relacjonował Kaczyński. Według niego nie wiadomo dlaczego Sarkozy zignorował temat Gruzji. Prezydent powiedział też, że jego ministrowie mieli problem z przepustkami, a przyczyniła się do tego polska strona rządowa.
Ma być jednomyślność Polityczne porozumienie w sprawie pakietu ma zapaść jednomyślnie na kolejnym szczycie UE w grudniu - zgodzili się szefowie państw i rządów zebrani na szczycie w Brukseli.
W ocenie prezydenta, sam fakt odłożenia ostatecznej decyzji w tej sprawie jest dla naszego kraju pozytywny. Jak dodał, więcej prawdopodobnie nie dałoby się osiągnąć.
Lech Kaczyński zaznaczył jednak, że "historia o koalicji dziewięciu państw nie do końca jest ścisła". Premier Donald Tusk zapewniał po szczycie, że Polsce udało się przekonać, przy pomocy przywódców 8 państw UE, by decyzja dotycząca ostatecznego kształtu pakietu, która zostanie podjęta w grudniu, była jednomyślna.
"Nie ma przesłanek konstytucyjnych, by skracać kadencję parlamentu" Prezydent Lech Kaczyński powiedział, że nie ma żadnych przesłanek konstytucyjnych, by skracać kadencję parlamentu. Prezydent odpowiedział w ten sposób na pytanie, czy wybory nie byłyby dobrym rozwiązaniem, aby uniknąć takich sporów, jak ten dotyczący reprezentacji Polski na zakończonym w czwartek szczycie UE.
Lech Kaczyński zauważył, że do przeprowadzenia przyspieszonych wyborów parlamentarnych potrzebna jest zgoda PO i PiS. - Nie sądzę, żeby doszło do takiego porozumienia - podkreślił.
- Ja bym nie dramatyzował. Jeśli ostatnie dni były niestandardowe, jeśli chodzi o zachowanie ze strony rządu, (...) ja jestem spokojny, śmieję się - powiedział prezydent.
Wyraził też nadzieję, że taka sytuacja, jaka miała miejsce na szczycie UE i przed nim, nie powtórzy się.
"Nie współpracy UE Rosja" Lech Kaczyński oświadczył, że jest "zdecydowanie przeciwny" wznowieniu w listopadzie rozmów na temat umowy o współpracy między UE a Rosją.
Zdaniem Lecha Kaczyńskiego porozumienie między Rosją a Gruzją po konflikcie kaukaskim nie zostało do końca zrealizowane, "ponieważ oddziały rosyjskie nie wycofały się ze wszystkich miejsc, z których powinny się wycofać". Dopilnowanie tej sprawy - w ocenie prezydenta - powinno być przedmiotem działań o charakterze międzynarodowym.
- Sytuacja europejskich obserwatorów jest taka, że oni zostali ustawieni na linii, gdzie tworzą nową granicę między Gruzją a Rosją, czyli są wykorzystywani przez Rosjan w innym celu niż cała misja, niż to czemu misja miała służyć - mówił prezydent - To jest również bardzo niepokojące - dodał.
Głowa państwa na szczycie- zobacz zdjęcia: 