Premier i prezydent na szczycie. Dzień drugi

mar, rik
16.10.2008 , aktualizacja: 16.10.2008 19:13
A A A Drukuj
Rozmowa z dziennikarzami przed wejściem na salę obrad Fot. Yves Logghe AP Rozmowa z dziennikarzami przed wejściem na salę obrad
Dziś drugi dzień obrad Rady Europejskiej. Posiedzenie: prezydent najpierw na nie przyszedł, potem wyszedł, potem znów wszedł. Dziś ciąg dalszy dyskusji o pakcie klimatycznym - sprawie, która należy do kompetencji rządu. Relacja na żywo.
Prezydent Lech Kaczyński otoczony przez ochroniarzy
Fot. Michel Euler AP
Prezydent Lech Kaczyński otoczony przez ochroniarzy
Polska delegacja rządowa w składzie wyznaczonym przez Donalda Tuska na konferencji w Brukseli
Fot. Wojtek Olkuśnik/AG
Polska delegacja rządowa w składzie wyznaczonym przez Donalda Tuska na konferencji w Brukseli
Donald Tusk przybywa na salę obrad
Fot. Wojciech Olkuśnik / AG
Donald Tusk przybywa na salę obrad
Donald Tusk na konferencji po szczycie UE
Fot. Wojtek Olkuśnik/AG
Donald Tusk na konferencji po szczycie UE
Sekretarz generalny Rady UE Javier Solana po przybyciu na spotkanie
Fot. Thierry Charlier AP
Sekretarz generalny Rady UE Javier Solana po przybyciu na spotkanie
Donald Tusk i Lech Kaczyński z fińskim ministrem spraw zagranicznych Alexanderem Stubbem podczas drugiego dnia szczytu
Fot. Yves Logghe AP
Donald Tusk i Lech Kaczyński z fińskim ministrem spraw zagranicznych Alexanderem Stubbem podczas drugiego dnia szczytu
GALERIA ZDJĘĆ
18:15 Kancelaria Prezydenta zdradza szczegóły zaproszenia od premiera na pokład Tu-154. - Premier rzeczywiście zaprosił Lecha Kaczyńskiego na pokład. Stało się to jednak dopiero pod koniec szczytu UE, gdy wyczarterowany Boeing 737 leciał już po prezydenta z Warszawy - ujawniają źródła z Pałacu Prezydenckiego.

17:55 Wyczarterowanie samolotu Boeing 737, którym Lech Kaczyński poleciał na szczyt do Brukseli kosztowało około 150 tys. zł - poinformował szef Kancelarii Piotr Kownacki.

17.15 Na lotnisku Okęcie wylądował samolot z premierem.

16.48 Prezydent wsiada do limuzyny i odjeżdża z lotniska. Rządowy Tupolew jest jeszcze w powietrzu.

16.42 - Jestem najwyższym przedstawicielem Rzeczypospolitej Polskiej i zgodnie z konstytucją to ja decyduję, kiedy stać na czele polskiej delegacji - mówi Kaczyński.

16.40 - Zachowanie MSZ wykraczało poza normy przyjęte w krajach demokratycznych - ocenia konflikt.

16.36 Prezydent zaczął od zdementowania informacji, że nie zabierał głosu na szczycie.

Zaznacza, że zabierał głos i mówił dość długo w trakcie kolacji przywódców państw i rządów UE. Pozytywnie też ocenia korzyści płynące ze szczytu ws. pakietu klimatycznego - To sukces, więcej nie dało się osiągnąć - mówi.

- Mam nadzieję, że do takich historii nie będzie dochodzić - mówi odnosząc się do konfliktu z premierem.

16.33 Prezydent wylądował ma Okęciu. Rozpoczyna się z konferencja prasowa.

15.12 Prezydent Kaczyński wraca dziś po południu ze szczytu UE w Brukseli wyczarterowanym samolotem Boeing 737. Konferencja prasowa ma odbyć się ok. godz. 16.30. Także czarterem prezydent przybył wczoraj na spotkanie przywódców państw i rządów UE.

Delegacja rządowa na czele z premierem Donaldem Tuskiem wróci do Polski samolotem rządowym. Samoloty prezydenta i premiera stały na belgijskim lotnisku w odległości 100 metrów.

14.20 Koniec konferencji prasowej. Tusk mówi na koniec, że "nikt nie przekona nas abyśmy przeszli z węgla na wiatraki".

Premier mówi też, że jeśli inne kraje UE będą próbowały narzucić "za trudny" dla Polski pakiet energetyczno-klimatyczny, "to znaczy, że go nie będzie".

- Wykłócając się o pakiet energetyczno-klimatyczny do zniesienia dla Polski, ratujemy go w skali świata - uważa Tusk.

14.04 O sprawach Gruzji poruszanych na szczycie mówi Sikorski.

13.55 - Jeśli czujecie się państwo zdegustowani, to przepraszam - mówi premier o ostatnim konflikcie z prezydentem. - Nie mam nic przeciwko byśmy wracali jednym samolotem z prezydentem - dodaje Tusk

13.50 Tusk mówi, że pojawiła się pewna szansa na ratunek stoczni, ale nie może na razie zdradzać szczegółów. Według niego Unia nie ma ws. stoczni złej woli.

13.45 Odpowiadając na pytania dziennikarzy Tusk mówi, że pakiet dla Polski to być albo nie być.

Premier zdradza też, że do Juraty na spotkanie z Lechem Kaczyńskim wybiera się 6 grudnia Sarkozy, który chce mówić o traktacie unijnym. Wtedy też ma dojść do spotkania w Gdańsku z Tuskiem, podczas rocznicy przyznania Lechowi Wałęsie nagrody Nobla.

- Uda się, być może, pogodzić ogień z wodą, tzn. równocześnie rozmowę z prezydentem Kaczyńskim, uczczenie rocznicy prezydenta Lecha Wałęsy i dogranie być może ostatnich szczegółów pakietu (klimatyczno-energetycznego) - mówił Tusk. Jak dodał, liczy, że wizyta Sarkozy'ego będzie "bardzo owocna"

13.42 Premier wyraża zadowolenie, że w grupie refleksyjnej znalazł się Lech Wałęsa.

13.40 Głos zabiera Radosław Sikorski, który mówi, że Polska odzyskał zdolność koalicyjną w regionie

13.37 Po wystąpieniu premiera o szczegółowych założeniach pakietu mówi minister finansów. Jacek Rostowski: W sprawie kryzysu przyjęliśmy w UE przyjęliśmy lepsze rozwiązania niż USA.

13.28 Rozpoczęła się konferencja Donalda Tuska. Premier mówi, że odetchnął z ulgą, bo po trudnych negocjacjach przyjęto założenia pakietu klimatycznego korzystne dla naszego kraju. Ma on zapewnić, że do 2020 r. Tusk: szczyt UE w Brukseli zakończył się dla Polski dobrymi rezultatami. Przyjęty pakiet nie doprowadzi do drastycznego wzrostu cen energii, nie wyeliminuje też węgla jako źródła energii.

- Chcemy zbudować pakiet, który jest do wytrzymania dla uboższych państw UE. Udało nam się przekonać przy pomocy 8 państw UE, by decyzja była podjęta wspólnie w grudniu, aby każde państwo mogło skutecznie wytłumaczyć swój punkt widzenia - mówi premier.

13.19 Sarkozy razem z Barroso komentuje sprawę traktatu: - Zgodziliśmy się, że Europa potrzebuje przywództwa - mówi. Czekamy na konferencję Donalda Tuska, która się opóźnia.

13.04 Sarkozy mówi na zakończeniu szczytu, że przywódcy jednogłośnie potwierdzili cele i kalendarz przyjmowania pakietu klimatyczno-energetycznego, porozumienie w sprawie pakietu ma nastąpić w grudniu. - Postanowiliśmy jednomyślnie: cele zostały te same, kalendarz jest ten sam - potwierdza Sarkozy i przyznaje, że zgoda szczytu na porozumienie w sprawie pakietu w grudniu wymagała "znalezienia rozwiązań dla krajów, które wyrażały swój niepokój".

12.59 - Po trudnych negocjacjach, pan premier uzyskał zapewnienie, że decyzja w sprawie pakietu będzie podjęta jednomyślnie (a nie większością kwalifikowaną) i wzięte zostaną pod uwagę interesy wszystkich państw członkowskich - powiedział szef UKIE Mikołaj Dowgielewicz, obecny w Brukseli.

12.40 - Jeśli wszyscy się zgodzili, to znaczy, że zostały wywalczone nasze zapisy, bo bez nich naszej zgody by nie było - komentuje wypowiedź Merkel Grupiński

12.32 Merkel: - Jest zgoda, by porozumienie ws. pakietu nastąpiło w grudniu

12.31 Wg nieoficjalnych informacji TVN24, Berlusconi zapowiedział poparcie dla Polski ws. pakietu.

12.20 W Sejmie trwa debata o pakiecie klimatycznym. Rządowi uda się przeforsować na szczycie polskie postulaty? - Nie widzę takiej możliwości, żeby się nie udało. UE nie opiera się na tym, że narzuca się pewne cele, ale że szuka się najlepszego sposobu ich realizacji. A pierwotne rozwiązania obarczają przedsiębiorców i konsumentów niepotrzebnymi opłatami administracyjnymi - mówi Waldemar Pawlak.



12.04 Rafał Grupiński w Brukseli o pakiecie (który ma zapewnić, że do 2020 roku UE zmniejszy emisję CO2 o 20 proc.) i języku dyplomacji: - Dawniej pewne ogólnikowe zapisy przyjmowane były, m.in. przez stronę polską, z dobrą wiarą. Tymczasem kryją się za nimi konkretne odnośniki do aneksu, gdzie już widać prawdę. Tak było np. w marcu 2007, gdy zgodzono się na 20-proc. redukcję do 2020, co dla polskiej gospodarki opartej na węglu byłoby katastrofalne. Teraz cały czas pytamy o trzy cele: 1. korytarz cenowy, 2. najlepsze technologie w danej grupie mają być punktem odniesienia do opłat, 3. PKB - (większego finansowania biedniejszych państw w związku z kosztami za większą emisję dwutlenku węgla).

Czy jeśli polskie postulaty nie znajdą się w końcowych konkluzjach szczytu, zablokujemy wnioski końcowe? - Pewnie trzeba to będzie zrobić - uważa prezydent. Rząd ma takie zdanie od dawna.

11.41 Prezydent jest już w budynku, tymczasem PAP podaje, o co chodziło z "konfuzją". Prezydent dopytywany wyjaśnił potem, że "konfuzją" grozi udział Wałęsy w grupie "osób o olbrzymim wyrobieniu intelektualnym". - To mogłoby być strasznie przykre - zmartwił się Lech Kaczyński.

10.39 Lech Kaczyński wychodzi z budynku obrad, by w jednym z pobliskich hoteli - jak mówi - porozmawiać ze swoimi doradcami. - Ja nie wychodzę wcale, tylko ponieważ moi współpracownicy nie dostali kart wstępu. To podobno polecenie naszego ministra spraw zagranicznych, to chciałbym się z nimi spotkać - dodaje. Jak mówi, na sali obrad swoje miejsce odstąpił ministrowi finansów Jackowi Rostowskiemu, bo trwa dyskusja o finansowej części wniosków ze szczytu.

Po kilku minutach Lech Kaczyński wraca do budynku.

10.15 Przed wejściem na salę Lech Kaczyński nie omieszkał przypomnieć, że nie podoba mu się kandydatura Lecha Wałęsy do rady mędrców UE. - Nie będę podczas obrad Rady Europejskiej o tym mówił, ale dojdzie do wielkiej konfuzji - mówi. Michał Kamiński twierdzi z kolei, że to rząd "wywołuje konflikty" popierając Wałęsę.

8.30 Radosław Sikorski w Radiu Zet: - Myślę, że u nas pokutuje przekonanie, że głowie państwa wolno wszystko. A jesteśmy w Brukseli w Europie. Wydaje mi się, że tu obowiązują procedury. Bycie głową państwa, nie znaczy, że można wszystko - czytaj więcej

Co zapowiada prezydent

Lech Kaczyński zapowiedział, że w drugim dniu szczytu będzie mówił przede wszystkim o Gruzji - w tej sprawie konsultował się już z prezydentem Litwy Valdasem Adamkusem. Podkreślił, że w kontekście konfliktu na Kaukazie Unia Europejska nie powinna się w podejmowaniu na nowo negocjacji z Moskwą. Prezydent uznał, że pozytywna decyzja w tej sprawie oznaczałaby kolejne zwycięstwo Rosji.

Potwierdził, że Warszawa może zawetować wnioski z unijnego szczytu, jeśli nie będą spełniały naszych postulatów. Chodzi o pakiet klimatyczno-energetyczny, nakazujący znaczną redukcję emisji gazów cieplarnianych.

Pierwszy dzień w skrócie:

W pierwszym dniu obrad nie brakowało kłopotliwych momentów (wproszenie się prezydenta na salę i na kolację, oskarżenia Michała Kamińskiego i Piotra Kownackiego w telewizji wobec Tuska i Sikorskiego, problem ze zdjęciem), ale obyło się bez skandalu. Sam prezydent - mimo że przeszkodził w pełnym udziale w obradach osobom kompetentnym, a eksperci go skrytykowali ("Wygrał to krzesło kosztem Polski") - wyszedł zadowolony z siebie. - Kompletny luz - powiedział po północy. Ocenił, że jego głos był w Brukseli potrzebny (ciągle podkreślał, że to on ma podpisać traktat) i że "świetnie" mu się współpracowało z premierem, a unijni przywódcy zauważyli zgodność stanowisk polskich polityków. Rząd ma na ten temat inne zdanie.

Relacja. Premier i prezydent na szczycie - dzień pierwszy



Głowa państwa na szczycie- zobacz zdjęcia: Kliknij, by obejrzeć galerię





Podziel się