Prezydent i premier walczą o poparcie wyborców

TOK FM as
15.10.2008 , aktualizacja: 15.10.2008 14:59
A A A Drukuj
Brukselski szczyt to tylko pretekst, prezydent i premier tak naprawdę toczą walkę o zwycięstwo w najbliższych wyborach. To opinie specjalisty od marketingu politycznego Eryka Mistewicza, który uspokaja, że na zamieszaniu nie ucierpi wizerunek Polski.
Eryk Mistewicz
Fot. Kamil Wróblewski / TOK FM
Eryk Mistewicz
W całym zamieszaniu nie chodzi wcale o to, kto i czym poleci do Brukseli. Jak mówił Mistewicz w Radiu TOK FM dla prezydenta i premiera unijny szczyt stał się pretekstem do walki o głosy wyborców. Wymiana ciosów między prezydentem i premierem nikogo nie pozostawia obojętnym. Dlatego - jak podkreśla Mistewicz - możemy spodziewać się wysokiej frekwencji podczas najbliższych wyborów. - Na scenie politycznej mamy dziś tylko Lecha Kaczyńskiego i Donalda Tuska oraz ludzi z nimi związanych. Na tym wygrywa Platforma Obywatelska oraz Prawo i Sprawiedliwość, bo skutecznie zepchnęły ze sceny politycznej pozostałe partie - wyjaśnił specjalista od marketingu politycznego. Eryk Mistewicz nie ma wątpliwości, że Polacy pójdą głosować w wyborach prezydenckich, "bo poczują się żołnierzami jednej ze stron".

Wizerunek Polski nie ucierpi

Mistewicz uważa, że tak naprawdę sporami między prezydentem i premierem żyją tylko Polacy. - Nie można mówić, że Europa śmieje się z nas. Nikt nie zajmuje się naszymi sporami - przekonywał. Zagraniczne media skupiają się przede wszystkim na kryzysie finansowym, bo to interesuje ich czytelników. Z tą opinia zgadza się redaktor naczelny działającego w Wielkiej Brytanii radia "Heynow" Krzysztof Ruszczyński. - W brytyjskich mediach dominują tematy związane z kryzysem finansowym. O zamieszaniu wokół unijnego szczytu informują tylko media polskojęzyczne - mówił Ruszczyński w rozmowie z radiem TOK FM.

Podziel się