W tle sporu prezydenta i premiera o samolot i uczestnictwo w szycie UE czai się kolejna kłótnia. O Lecha Wałęsę. Według polityków z otoczenia premiera to ten spór miał wpływ na przebieg wczorajszej rozmowy Donalda Tuska i Lecha Kaczyńskiego. "Prosty absolwent zawodówki" - tak o Wałęsie miał mówić prezydent.
Fot. AG
1990 r. Lech Kaczyński i Lech Wałęsa
Fot. Tomasz Wawer / AG
Premier Donald Tusk odjeżdża ze spotkania z prezydentem Lechem Kaczyńskim na temat szczytu UE
Fot. Mieczysław Michalak / AG
Lech Wałęsa jeszcze hołubiony przez braci Kaczyńskich. Na zdjęciu: Lech Kaczyński z Lechem Wałęsą na II Zjeździe "Solidarności" w 1990 r.
To właśnie spór o legendarnego przywódcę "Solidarności" miał spowodować skrócenie wczorajszej rozmowy "ostatniej szansy" - mówią politycy z otoczenia premiera. Jak podało radio TOK FM, wczorajsza rozmowa Kaczyńskiego i Tuska przebiegała w "bardzo złej atmosferze" między innymi, dlatego że prezydent sporą jej część poświęcił na pogardliwe uwagi o Lechu Wałęsie i sprawie jego kandydowania do tak zwanej "rady mędrców" UE.
Według "Rzeczpospolitej", wczoraj już w pierwszych minutach rozmowy Kaczyński miał rozsierdzić Tuska pytaniem, "dlaczego premier się upiera, żeby prosty absolwent zawodówki reprezentował Polskę". "Nie potwierdzam i nie zaprzeczam" - komentował tę wiadomość w TVN24 Tomasz Arabski z Kancelarii Premiera.
A jak koniec rozmowy z premierem wspominał dziś prezydent?
To własnie Donald Tusk miał przekonywać naszych unijnych partnerów, by właśnie Wałęsa reprezentował Polskę w "radzie mędrców". Z kolei Radosław Sikorski mówił wczoraj w TVP Info, że na szczycie będzie między innymi ustalana ostateczna lista tzw. "rady mędrców" Unii Europejskiej.
Rząd chce, by Polskę reprezentował "najbardziej znany Polak na świecie" - Lech Wałęsa I tak najprawdopodobniej będzie. Jednak Sikorski przypomniał jak bardzo Wałęsa skonfliktowany jest z braćmi Kaczyńskimi i jaki to może mieć wpływ na przebieg szczytu. - Mamy dylemat. Prezydent na szczycie będzie musiał to zatwierdzić, albo zawetować. Jedno jest dla niego nie komfortowe, drugie jest skandalem dla kraju - mówił Sikorski.
Wałęsa: - On może wszystkie szkoły pokończyć, a nigdy nie dorówna do moich pięt
Lech Wałęsa od dziennikarzy dowiedział się o wątpliwościach zgłaszanych przez prezydenta Kaczyńskiego. - Nie wyobrażam sobie, żeby nawet prezydent Lech Kaczyński coś podobnego zgłaszał - mówił dziś w Radiu TOK FM. Według byłego prezydenta brak wykształcenia nie może zablokować jego udziału w unijnej "radzie mędrców". - Wykształcenie to jedno, a inne mądrości i talenty to drugie. On (Kaczyński) może wszystkie szkoły pokończyć, a nigdy nie dorówna do moich pięt - tłumaczył Wałęsa i pytał - Jakie on ma pojęcie o moim pojęciu o Europie i tym, co robię?