Policja w Bośni i Hercegowinie aresztowała we wtorek czterech Serbów bośniackich podejrzanych o udział w masakrze, w której na początku wojny z lat 1992-1995 zginęło ponad 200 Muzułmanów i Chorwatów - podała krajowa prokuratura.
Zarzuca im się zbrodnie przeciw ludzkości za udział w masakrze muzułmańskich i chorwackich cywilów, głównie mężczyzn, na górze Vlaszić w rejonie Prijedoru w sierpniu 1992 r.
Milorad Szkrbić, Milorad Radaković, Gordan Djurić i Ljubisza Czetić zostali aresztowani w gminie Prijedor na terenie Republiki Serbskiej, wchodzącej w skład Bośni i Hercegowiny.
Jak wyjaśniono w komunikacie, na górze Vlaszić 21 sierpnia 1992 roku Muzułmanie i Chorwaci zostali wyciągnięci z autobusów, które wiozły ich z obozu Trnopolje w rejonie Prijedoru do miasta Travnik w środkowej Bośni, gdzie miała nastąpić wymiana jeńców wojennych. Jednak jeszcze przed przekroczeniem linii frontu między bośniackimi Serbami a armią Bośni doszło do masakry. Więźniom kazano uklęknąć na skraju wąwozu i zastrzelono ich.
W 2004 roku na 17 lat więzienia za udział w tej masakrze skazany został przez ONZ-owski trybunał ds. zbrodni wojennych w dawnej Jugosławii bośniacki Serb, były policjant Darko Mrdja. Mrdja zawarł układ z prokuraturą, która po jego przyznaniu się do winy wystąpiła o karę 15-20 lat więzienia, rezygnując z najpoważniejszego zarzutu - eksterminacji, który jest kwalifikowany jako zbrodnia przeciw ludzkości.