Palin pomyliła fanów z demonstrantami

tan, Gazeta.pl
14.10.2008 , aktualizacja: 14.10.2008 10:02
A A A Drukuj
- Mam nadzieję, że ci, którzy teraz protestują mają odwagę i honor podziękować weteranom wojennym za to, że mają takie prawo! - krzyknęła Sarah Palin na wiecu około 20 tysięcy swoich zwolenników najwyraźniej przeświadczona, że w tłumie pojawili się ludzie demonstrujący przeciwko niej. W rzeczywistości byli to wierni fani Palin, a część słuchaczy pokazywała rękoma jedynie, żeby nagłośnienie działało mocniej.
Sara Palin przemawia do swoich zwolenników w Richmond, Virginia. 13 października
Fot. LISA BILLINGS AP
Sara Palin przemawia do swoich zwolenników w Richmond, Virginia. 13 października
Kliknij, by zobaczyć serwis

Część osób z tłumu próbowała wytłumaczyć ewentualnej przyszłej wiceprezydent krzycząc do niej, że chodzi tylko i wyłącznie o to, że ludzie dalej od sceny skarżą się, że nie słyszą - ale gubernator Alaski także nie słyszała.

W rzeczywistości na wiecu wyborczym w Richmond w stanie Virginia jedyni protestujący to grupa około 30 Demokratów, którzy pojawili się na jednym z miejskich skwerów kilka godzin wcześniej.

Przemawiając do tłumu Palin unikała ostatniej swojej strategii, czyli ataków - także personalnych - na Baracka Obamę i skupiła się na walce z gniewem.

- Jest obecnie wiele gniewu. Gniew z powodu jakichś wewnętrznych umów, gniew na lobbystów i gniew na chciwość Wall Street. Gniew na waszyngtońskie elity i oszustwa wyborcze - wyliczała Palin, w ostatnim punkcie odwołując się do incydentu z Indiany, gdzie zwolenników Obamy oskarża się o złożenie fałszywych wniosków wyborczych .

Podziel się