Trzecia załoga "Tutek" do końca roku

Szymon Gebert, Gazeta.pl
13.10.2008 , aktualizacja: 13.10.2008 14:59
A A A Drukuj
- Do końca roku zakończy się szkolenie trzeciej załogi, która będzie mogła pilotować rządowe Tu-154. Aby to się stało minister Klich wyraził zgodę na oddanie jednej z maszyn 36. specpułkowi. Prawdopodobnie jeszcze w tym miesiącu - powiedział w rozmowie z Gazeta.pl pułkownik Wiesław Grzegorzewski, rzecznik Sił Powietrznych.
Rządowy Tu-154
Fot. Maciej Zienkiewicz / AG
Rządowy Tu-154
Wiesław Grzegorzewski
Fot. Sławomir Kamiński / AG
Wiesław Grzegorzewski
W tym momencie 36. specjalny pułk lotnictwa transportowego dysponuje dwoma kompletnymi załogami zdolnymi do pilotowania VIP-owskich samolotów, którymi latają głównie premier i prezydent. To rodzi koszmarne sytuacje, takie jak ta obecna - gdy zachorował dowódca jednej z załóg, w związku z czym są dwie maszyny, ale latać może tylko jedna.

- Niestety, po ostatnich dwóch falach odejść w marcu i sierpniu stan osobowy jeśli chodzi o dowódców załóg pozwala na skompletowanie jedynie dwóch załóg zdolnych do pilotowania VIP-owskich Tu-154. Natomiast byłem świadkiem rozmowy dowódcy specpułku z ministrem obrony narodowej w sprawie przekazania na kilka tygodni jednego z samolotów w celu dokończenia szkolenia dowódcy trzeciej załogi i prawdopodobnie do końca roku ta załoga będzie gotowa do lotów - poinformował pułkownik Grzegorzewski.

Zdaniem dowódców samego 36. pułku, jak i wyżej taki stan rzeczy, tj. trzy załogi na dwie maszyny, jest wystarczający. Tę ocenę potwierdził w rozmowie z Gazeta.pl Grzegorz Hołdanowicz, redaktor naczelny "Raportu" - pisma poświęconego wojskowości.

- Współczynnik 1.5 (1.5 załogi na jedną maszynę - przyp. red.) jest generalnie standardowy dla wojsk lotniczych. Daje on niezbędną rezerwę dla wykonywania zadań, no i z całą pewnością jest to sytuacja lepsza niż dwie załogi - powiedział Hołdanowicz.

Podziel się