Nowak: Prezydent nie poleci na szczyt Rady Europejskiej

awe
12.10.2008 , aktualizacja: 12.10.2008 12:25
A A A Drukuj
Prezydent zaprosił telefonicznie premiera na spotkanie przed szczytem Rady Europejskiej w Brukseli - powiedział w Radiu Zet szef Kancelarii Prezydenta Piotr Kownacki. - Nie było zaproszenia premiera na rozmowę - powiedział w TVN24 szef gabinetu premiera Sławomir Nowak. Podkreślił, że prezydent nie leci na szczyt do Brukseli. - To rząd dysponuje samolotami , a nie prezydent - stwierdził.
Piotr Kownacki
fot. Piotr Augustyniak / AG
Piotr Kownacki
Sławomir Nowak
Fot. Dominik Sadowski / AG
Sławomir Nowak
- Premier przyjdzie na spotkanie z prezydentem. Zawsze przychodzi - tak zaproszenie do pałacu skomentował z Radiu Zet Zbigniew Chlebowski. Szef klubu parlamentarnego PO zwrócił się do Piotra Kownackiego: "Nie róbcie krzywdy prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu i nie kompromitujcie Polski". - Pan premier wywołał konflikt, który nikomu nie jest potrzebny - odpowiedział Kownacki. - Może byśmy zrezygnowali z tej fałszywej troski - dodał.

Kaczyński: Oczywiście jadę

Zapowiedź szefa gabinetu premiera oznacza ciąg dalszy sporu pomiędzy prezydentem i premierem o skład delegacji do Brukseli. 9 października Rada Ministrów wydała uchwałę, że skład ekipy na szczyt dotyczący gospodarki, energetyki i spraw klimatycznych ustali premier. Według rządu nie będzie w niej prezydenta.

Lech Kaczyński nie zamierza jednak rezygnować wyjazdu na szczyt. - Oczywiście jadę - powiedział prezydent w wywiadzie dla TVN24. Jak tłumaczył, "zupełnie naturalne jest, że prezydent i premier są na szczycie. Nie ma w tym nic nadzwyczajnego. (...) Mówię: jedziemy razem".

"Do Brukseli z przyjaciółmi"

Na drodze Lecha Kaczyńskiego do Brukseli pojawiła się kolejna przeszkoda. Prezydent może mieć bowiem problem ze środkiem transportu. W sobotę minister obrony narodowej Bogdan Klich powiedział w RMF FM, że z powodu choroby pilota do dyspozycji jest tylko jedna załoga rządowego samolotu. Dlatego na szczyt poleci tylko premier i jego delegacja.

Odnosząc się do tej informacji prezydent oświadczył: "Ja mam przede wszystkim pierwszeństwo, jeśli chodzi o samolot, a po drugie do Brukseli można się różnymi sposobami dostać: samolotem rejsowym, wyczarterowanym, z przyjaciółmi".

Podziel się