Miedwiediew na manewrach: Stworzymy nowe oblicze sił zbrojnych

asz, PAP
11.10.2008 , aktualizacja: 11.10.2008 17:46
A A A Drukuj
Prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew zapowiedział, że jego kraj "nie będzie żałował pieniędzy" na budowę nowych rodzajów broni. Miedwiediew zwizytował jedyny rosyjski lotniskowiec "Admirał Kuzniecow", z pokładu którego obserwował ćwiczenia Floty Północnej na Morzu Barentsa.
Podczas tych manewrów Marynarka Wojenna Federacji Rosyjskiej przeprowadziła kolejny udany test przyjętej na uzbrojenie w 2007 roku rakiety balistycznej RSM-54 Siniewa (Błękit). Zachodni kod tej rakiety, to SS-N-23 lub Skiff. Pocisk ten może w końcowej fazie lotu zmieniać trajektorię balistyczną na kurs manewrowy, co ma wprowadzać w błąd systemy antyrakietowe.

Siniewa została odpalona z okrętu podwodnego o napędzie atomowym "Tuła". Dzisiaj, po raz pierwszy w historii, celem dla Siniewy nie był poligon Kura, na Kamczatce, lecz rejon równika na Oceanie Spokojnym. Marynarka Wojenna FR nie sprecyzowała, gdzie konkretnie spadła ćwiczebna głowica. Przekazała tylko, że nastąpiło to na wodach międzynarodowych, które na czas manewrów zostały zamknięte dla nawigacji i lotów.

Środków nie będziemy żałować

Miedwiediew nie ukrywał zadowolenia z wyników tej próby. Ujawnił, że rakieta pokonała odległość 11 tys. 547 kilometrów, co - jak podkreślił - jest rekordem Siniewy. - Takich rezultatów - 11,5 tys. km - nie osiąga dzisiaj nikt inny - powiedział z dumą.

- Zadaniem numer jeden jest stworzenie zupełnie nowego oblicza sił zbrojnych i budowa nowych rodzajów broni. Nie będziemy żałować na to środków - oznajmił prezydent Rosji.

W ćwiczeniach, którym przyglądał się Miedwiediew, uczestniczy ponad 5 tys. ludzi, osiem okrętów nawodnych, pięć okrętów podwodnych różnych klas, 11 samolotów Tu-142, Ił-38, Su-33 i Su-25, a także śmigłowce Ka-27 i Mi-8.

Rosyjska flota z wizytą w Libii

Tymczasem grupa okrętów Floty Północnej z krążownikiem rakietowym o napędzie atomowym "Piotr Wielki", która zmierza na ćwiczenia z marynarką wojenną Wenezueli na Morzu Karaibskim, wpłynęła do libijskiego Trypolisu. Rzadka wizyta rosyjskich okrętów w Trypolisie jest jedną z oznak ponownego ocieplenia stosunków między Libią i Rosją. ZSRR należał do najbliższych sojuszników Libii.

Rosyjsko-wenezuelskie manewry na Morzu Karaibskim planowane są na 10-14 listopada. Ćwiczenia z flotą Wenezueli, która jest obecnie zagorzałym krytykiem USA, będą pierwszymi tak dużymi rosyjskimi manewrami w pobliżu amerykańskich wybrzeży od czasu zakończenia zimnej wojny. Według oficjalnej wersji, ich celem jest przećwiczenie operacji ratunkowych i przeciwdziałania terrorystom na morzu.

Podziel się