Prezydenta pytano o bieżący spór z premierem, a także o to, kto i jak uda się do Brukseli. - We wrześniu leciałem z panem premierem w jedną i drugą stronę i nie pamiętam żadnych problemów. Zmienność postaw jest troszkę, przynajmniej dla mnie, bawiąca - dodał
Lech Kaczyński, komentując dzisiejszą wypowiedź ministra Bogdana Klicha. - Na tym polega różnica. Ja nigdy nie mówię "premier nie". Ja chcę nadal z premierem - zaznaczył prezydent.
Prezydent Kaczyński dodał, że "gdyby pan premier chciał z nim bywać na szczytach NATO - proszę bardzo, nie mam nic przeciwko temu".
Prezydent potwierdził też, że MSZ odmówił udzielenia Kancelarii Prezydenta
informacji dotyczących najbliższego szczytu Unii. - Był taki incydent, że do dyrektora sekretariatu MSZ zwrócił się wysoki urzędnik Kancelarii o dokumenty dotyczące najbliższego szczytu Unii. I okazało się, że prezydent Rzeczpospolitej, ma ich nie dostać, decyzją trochę wyższego urzędnika. Rozumiem napięcie u pewnych osób, ale jeśli ktoś je przeżywa w taki sposób to nie powinien się zajmować polityką - powiedział prezydent.
Prezydent nie wiedział, że premier leci do Chin Prezydent zapowiedział jeszcze, że nowy termin Rady Gabinetowej będzie ustalony i będzie odpowiadał planom wyjazdowym szefa rządu.
- Nie poinformowano nas o wizycie pana premiera w Chinach. Będzie inny termin, po powrocie pana premiera z Chin. Rada Gabinetowa jest, w obecnej sytuacji niezbędna - powiedział.
Emerytury pomostowe Prezydent potwierdził zarazem, że zamierza wystąpić z inicjatywą legislacyjną przedłużającą dotychczasowe przepisy o emeryturach pomostowych - Inicjatywa będzie bardzo szybko złożona, ponieważ jeśli ustawa o emeryturach pomostowych odbiera setkom tysięcy ludzi prawo do wcześniejszych emerytur w Polsce nie przejdzie, to musi być przepis, który przedłuża funkcjonowanie dotychczasowych przepisów. To sprawa zupełnie jasna. Jest już później sprawą Sejmu i marszałka Sejmu (...), żeby ta ustawa została w odpowiednim terminie uchwalona. To jest całkowicie możliwe - powiedział.