- Oba rządowe tupolewy są sprawne, ale jest tylko jedna załoga - mówił w
RMF FM Klich. Żeby nie było wątpliwości, kto poleci do Brukseli, minister dodał, że "tylko Kancelaria Premiera złożyła zapotrzebowanie na samolot w dniach 14, 15 i 16 października". - Do wczoraj do godz. 19 Kancelaria Prezydenta takiego zapotrzebowania nie zgłosiła - podkreślił Klich.
- Jest tylko jedna załoga, ponieważ niestety dowódca drugiej załogi - pierwszy pilot - nam się rozchorował - wyjaśnił w RMF FM szef resortu obrony.
Kownacki: Premier zakazał informować prezydenta Bogdan Klich mówił o kolejnym sporze prezydent-premier w RMF FM, a w radiowej Trójce na ten sam temat wypowiadał się szef Kancelarii Prezydenta Piotr Kownacki. - Premier Tusk zakazał informować prezydenta o programie szczytu UE. Mam to na piśmie - mówił.
Rządowe pismo wysłane do Kancelarii Prezydenta. Kliknij, by powiększyć: 
Kownacki podkreślił, że
Lech Kaczyński jest zmuszony kontaktować się w tej sprawie z prezydencją francuską. - Doradca do spraw zagranicznych pana prezydenta Sarkozy'ego jest w stałym kontakcie ze mną, pan prezydent Sarkozy jest w stałym kontakcie z prezydentem Kaczyńskim, przekazuje mu informacje, konsultuje sprawy, które będą omawiane - mówił Kownacki.
Spór trwa od kilku dni Spór dotyczący składu delegacji, a dokładnie tego kto ją poprowadzi trwa od kilku dni. Prezydent bowiem zapowiedział, że chce udać się do Brukseli, a premier może lecieć z nim. Premier odpowiedział specjalną uchwałą, która "zabrania prezydentowi" udać do Brukseli. Doszło nawet do tego, że - jak ujawniła "Gazeta Wyborcza" -
rząd groził uziemieniem samolotu, jeśli na pokładzie znajdowałby się prezydent z planem wylotu na szczyt unijny.
Według Lecha Kaczyńskiego na szczycie omawiane będą sprawy Gruzji i traktatu lizbońskiego - co leży w sferze jego kompetencji i zainteresowań.
Dojdzie do spotkania? Piotr Kownacki nie wykluczył, że na początku tygodnia dojdzie do spotkania Lecha Kaczyńskiego i Donalda Tuska w sprawie szczytu Unii Europejskiej w Brukseli. Na szczyt zaplanowany na środę i czwartek wybierają się jak na razie prezydent i premier. Minister nie chciał jednak odpowiedzieć na pytanie, czy do spotkania dojdzie już w poniedziałek.
Minister żartował, że najpierw musi sprawdzić czy premier nie wyjeżdża w tym czasie do Pernambuco. Odniósł się tym samym do wypowiedzi z wczoraj, gdy ogłosił, że Rada Gabinetowa odbędzie się w poniedziałek. Później się z tej informacji wycofał, bo się okazało, iż szef rządu będzie w tym czasie w Pekinie.