Somalijscy piraci, którzy porwali ukraiński statek z załogą i wojskowym ładunkiem, zagrozili że mogą wysadzić go w powietrze jeśli nie otrzymają okupu w wysokości 20 milionów dolarów. Rzecznik piratów przekazał agencjom prasowym przez telefon satelitarny, że jeśli okup nie zostanie przekazany do północy w poniedziałek statek zostanie zatopiony. Według niego piraci są gotowi zginąć wraz z porwaną załogą.
Fot. Karolina Sikorska / AG
T-72. Takie dwa czołgi były przewożone ze Szczecina do Czech.
- Odbyliśmy trzygodzinną naradę i zdecydowaliśmy, że wysadzimy statek wraz z załogą i ładunkiem, jeśli jego właściciele nie spełnią naszych żądań - powiedział Sogule Ali agencji Associated Press z pokładu statku.
- Po dwóch dniach, licząc od dziś, medialny wątek statku zostanie zamknięty. Albo dostaniemy to, co chcemy, albo zginiemy wraz załogą - dodał.
W pobliżu ukraińskiej "Fainy" są amerykańskie okręty, oraz jedna rosyjska fregata.
Statek zmierzający - według wersji ukraińskiego MSZ - do Kenii został porwany 25 września. Natomiast według władz amerykańskich broń miała trafić do Sudanu, gdzie mogłaby zostać wykorzystana w konflikcie w Darfurze. Na pokładzie było 21 członków załogi, w większości Ukraińcy, oraz 33 czołgi T-72.
Niedługo po uprowadzenia jednostki jeden członek załogi, prawdopodobnie Rosjanin, zmarł na zawał.