
ACORN - organizacja pozarządowa, która za cel stawia sobie m.in. walkę o wyższe płace dla robotników niższego szczebla, rozwój publicznej edukacji oraz zachęcanie do udziału w wyborach - oskarżana jest także o składanie nieprawdziwych formularzy Nevadzie i kilku innych stanach.
Zwolennicy ACORN mieli złożyć 2 tysiące nieprawdziwych formularzy wyborczych (każdy wyborca w
USA musiał do 6 października zarejestrować się, brak rejestracji oznacza brak prawa do udziału w wyborach). Po tym, jak oszustwo zostało wykryte, organizacja... próbowała złożyć kolejne 5 tysięcy nieprawdziwych formularzy - podaje CNN.
Uniemożliwiła to komisja wyborcza złożona z przedstawicieli obu partii. Jak relacjonuje CNN, 5 tysięcy fałszywych formularzy dostarczono tuż przed zamknięciem rejestracji wyborców. - Wszystkie podpisy wyglądały tak samo - mówi w rozmowie z CNN Ruthann Hoagland, który pracował w komisji. - Wszystkie rubryki wypełnione były identycznie - dodaje.
Jak informuje CNN, podrobione formularze wypełnianie były m.in. w imieniu zmarłych. Był też przypadek, że w rubryce "imię i nazwisko" wpisano... nazwę restauracji "Jimmy Jones".
- Ktokolwiek wypełnił te formularze, złamał prawo - twierdzi Sally LaSota reprezentująca w komisji Demokratów. - Organizacja ACORN, której intencje na początku były dobre, poszła złą droga - dodaje.
Prawnik organizacji przekonuje, że ma ona swoje własne systemy kontrolowania formularzy zbieranych przez ich członków. Osoby, które w przeszłości przyłapane były na oszustwie - były zwalniane.
Sztab Baracka Obamy zapewnia, że nie współpracował z organizacją podczas tych wyborów.
Jak podaje CNN, wszystkie skonfiskowane formularze będą dokładnie przeanalizowane przed wyborami, by upewnić się, czy wśród nich nie ma autentycznych zgłoszeń.