Sikorski: Spór rządu z prezydentem powinien rozstrzygnąć Trybunał Konstytucyjny

awe, PAP
10.10.2008 , aktualizacja: 10.10.2008 17:55
A A A Drukuj
Lech Kaczyński i Donald Tusk Fot. Adam Kozak / AG Lech Kaczyński i Donald Tusk
- Byłoby dobrze, żeby Trybunał Konstytucyjny raz na zawsze rozstrzygnął ten spór żebyśmy takich gorszących konfliktów nie mieli - tak Radosław Sikorski skomentował spór kompetencyjny między prezydentem i premierem o przewodnictwo delegacji na szczyt rady Europejskiej w Brukseli.
Radosław Sikorski
Fot. Kubedinov Igor PAP/ITAR-TASS
Radosław Sikorski
Lech i Maria Kaczyńscy oraz Donald Tusk, maj 2008 r.
Fot. Czarek Sokolowski ASSOCIATED PRESS
Lech i Maria Kaczyńscy oraz Donald Tusk, maj 2008 r.
Donald Tusk i Lech Kaczyński
fot. Agencja Gazeta
Donald Tusk i Lech Kaczyński


- O ile wiem jest tryb przyspieszony, dzięki któremu można określić w Trybunale Konstytucyjnym spór kompetencyjny, z jakim ewidentnie mamy do czynienia - powiedział w Sejmie szef MSZ. Sikorski podkreślił, że z rządowych analiz wynika, że to właśnie rząd "ewidentnie jest w prawie określić to, kto reprezentuje Polskę na Radzie Europejskiej". Szef dyplomacji przyznał, że nie wie jaką decyzje podejmie premier. - Byłoby dobrze, żeby Trybunał raz na zawsze rozstrzygnął ten spór i żebyśmy takich gorszących konfliktów nie mieli - zaznaczył Sikorski.

- Jeśli sprawa trafiłaby do TK, byłby to pierwszy spór kompetencyjny rozstrzygany w ten sposób w III RP - mówi konstytucjonalista profesor Piotr Winczorek. Ale, jak zaznaczył, nie jest pewne, czy TK przyjąłby tę sprawę. - Nie wiemy, czy tu chodzi o konkretną decyzję, czy o jakiś typ działań. Jeśli chodzi o decyzję, to Trybunał może rozstrzygnąć, w czyich kompetencjach leży jej podjęcie. Jeśli jednak chodzi o typ działań, to nie wiem, czy TK uzna, że może się w tej sprawie wypowiedzieć - dodał Winczorek.

Rys. Jerzy Sawka

"Prezydent przyjął pakiet zabójczy dla Polski"

Minister spraw zagranicznych powiedział, że przyszłotygodniowe spotkanie Rady Europejskiej jest "rutynowe" i "w sprawach rządowych". W jego ocenie, nie ma więc powodu, aby tym razem prosić o pomoc prezydenta.



- Będziemy mieli do czynienia z rutynową Radą Europejską, na której będą omawiane sprawy z zakresu działania rządu, z zakresu działania ministra spraw wewnętrznych, np. dotyczące azylu i migracji, a w szczególności z zakresu pakietu klimatycznego - powiedział Sikorski w Sejmie. Jak dodał, pakiet klimatyczny jest "sprawą o absolutnie kluczowym znaczeniu dla polskiej gospodarki".

Zdaniem szefa dyplomacji, pakiet przyjęty w kształcie, na który zgodził się prezydent "byłby dla Polski zabójczy" i byłby "dodatkowym obciążeniem dla polskiej gospodarki". - Do tego nie możemy dopuścić. My w tej chwili bardzo intensywnie zabiegamy o to, aby zmienić to, na co zgodził się pan prezydent - mówił Sikorski. - To są zbyt poważne sprawy, aby dopuścić do kolejnej porażki - podkreślił szef MSZ.

Kownacki: umowa Kwaśniewskiego z Millerem nas nie obowiązuje

Szef Kancelarii Prezydenta Piotr Kownacki uważa, że Trybunał Konstytucyjny nie jest właściwym organem do rozstrzygania kto ma reprezentować Polskę na szczytach UE.

Szef gabinetu politycznego premiera Sławomir Nowak zapowiedział w piątek, że w kwestii obecnego sporu wokół tego, kto ma reprezentować Polskę na szczycie UE w Brukseli - prezydent Lech Kaczyński czy premier Donald Tusk - może zajść konieczność zasięgnięcia opinii Trybunału Konstytucyjnego. "Trybunał jest właściwy do rozstrzygania sporów kompetencyjnych" - podkreślił Nowak.

Kownacki proszony podczas piątkowej konferencji prasowej o odniesienie się do tej wypowiedzi Nowaka powiedział: "pozostaje do zastanowienia się, czy autor tego stwierdzenia jest w większym stopniu arogantem czy ignorantem; osoba, która tak mówi, nie wie, czym się zajmuje Trybunał Konstytucyjny i jakie ma kompetencje". "Tutaj nie ma żadnego przedmiotu do rozstrzygania przez Trybunał Konstytucyjny" - podkreślił.

Dziennikarze pytali też Kownackiego, czy nie uważa, że skoro obyczajem stało się, że prezydent reprezentuje Polskę na szczytach NATO, a premier - na szczytach UE, to teraz prezydent łamie taki obyczaj.

Kownacki odparł, że to prezydent Aleksander Kwaśniewski "tego rodzaju umowę" zawarł z premierem Włodzimierzem Cimoszewiczem i Leszkiem Millerem, ale "od 2005 roku, czyli od ponad trzech lat, taka umowa nie obowiązuje".

Podziel się