Wolszczan zrezygnował z profesury na UMK

Prof. Aleksander Wolszczan zrezygnował z etatu profesora na toruńskim uniwersytecie. Zaraz po otrzymaniu rezygnacji rektor UMK zwrócił się do Wolszczana z prośbą o rozmowę, po której ma podjąć ostateczną decyzję, ale do tej pory nie było odzewu ze strony astronoma.
Prof. Wolszczan pod koniec września wysłał do rektora prof. Andrzeja Radzimińskiego krótki faks, w którym - nie wskazując swojej motywacji - złożył rezygnację z etatu profesora zwyczajnego UMK. Na początku października na uniwersytet dotarł również list z tym pismem.

Wczoraj uczelniany zespół konsultacyjny (pod przewodnictwem prawnika prof. Stanisława Salmonowicza), który w ostatnich tygodniach analizował dokumenty wskazujące na kontakty słynnego astronoma z bezpieką, jego dotychczasowe oświadczenia dla mediów i stanowisko uniwersyteckiego zespołu badawczego, spotkał się z rektorem UMK prof. Andrzejem Radzimińskim. Gremium prof. Salmonowicza uznało, że wyjaśnienia prof. Wolszczana są "dalece niewystarczające". Doradziło też, by przyjąć jego rezygnację.

Prof. Radzimiński zapowiedział, że decyzję w tej sprawie podejmie w najbliższych dniach. - Rektor chce najpierw porozmawiać z samym prof. Wolszczanem - mówi rzecznik UMK Marcin Czyżniewski. - Kilka dni temu wysłał do niego list z propozycją takiej rozmowy. Lada dzień spodziewamy się odpowiedzi.

Do rozwiązania umowy o pracę potrzebna jest opinia dziekana i zgoda rektora, ale trudno się spodziewać, by zablokowali oni odejście prof. Wolszczana. Mogą natomiast nakłaniać uczonego do zmiany zdania.

Jeśli światowej sławy astronom, który pracuje także na Uniwersytecie Stanowym w Pensylwanii, opuści toruński uniwersytet, najwięcej stracą na tym studenci oraz prowadzeni przez niego doktoranci. Zapewne nie ucierpią wspólne projekty naukowe, takie jak poszukiwanie planet pozasłonecznych za pomocą 10-metrowego teleskopu HET w Teksasie. Większość toruńskich astronomów deklaruje chęć dalszej współpracy z prof. Wolszczanem. - Musimy oddzielić kwestię jego kontaktów z SB od pracy naukowej. Mamy zespół pracowników, którzy zajmują się poszukiwaniem planet poza Układem Słonecznym od dłuższego czasu i mają już pierwsze sukcesy - mówi prof. Andrzej Kus, dyrektor Centrum Astronomii UMK. - Nasi młodzi ludzie mają pewne nadzieje, że współpraca będzie kontynuowana. Korzyści naukowe są niewątpliwe.

Opinia publiczna dowiedziała się o kontaktach prof. Wolszczana z SB we wrześniu br. Naukowiec przyznał, że na początku lat 70., kiedy zaczął wyjeżdżać za granicę, "zgodził się nieopatrznie na kontakty z SB i na podpisywanie się pseudonimem". Podkreślił jednak, że kiedy pytano go o konkretne osoby, starał się mówić "mało, dobrze i ogólnikowo", a bezpieka była dla niego elementem PRL-owskiego krajobrazu

Prof. Aleksander Wolszczan ma 62 lata. W 1969 r. ukończył astronomię na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika. Obecnie wykłada na toruńskiej uczelni i na Uniwersytecie Stanowym Pensylwania (USA). Jest laureatem wielu prestiżowych nagród. Ostatnio był typowany do Nobla z fizyki.

Czy rektor UMK powinien przyjąć rezygnację prof. Wolszczana?