Spór o "kontakty z terrorystami" Jak podkreśla sztab wyborczy Demokratów, oskarżenia były absurdalne, a
Sarah Palin prowadzi "politykę z rynsztoka". Palin oskarżyła bowiem Obamę o kontakty z grupą terrorystyczną, która działała, gdy senator z Illinois miał... 8 lat.
- Senator McCain i jego współpracownicy uważają, że mogą odwrócić Waszą uwagę oszczerstwami zamiast rozmawiać o istotnych sprawach - stwierdził Obama. Jak dodał, jego polityczni przeciwnicy stosują nieczyste sztuczki w kampanii, gdyż "nie mają pomysłów i goni ich czas".
Jednak John McCain nie zamierza przepraszać za gubernator Palin. - Ostatnie cztery tygodnie tej kampanii będą poświęcone temu, czy Amerykanie chcą powierzyć naszą gospodarkę i narodowe bezpieczeństwo Barackowi Obamie - człowiekowi z małym doświadczeniem i powiązaniami z radykalnymi osobami jak terrorysta
William Ayers - oznajmiła rzeczniczka McCaina.
"Palin prowadzi kampanię ataków" Jak ocenia CNN, "Palin wydaje się stosować kampanię ataków, od której wcześniej dystansował się senator McCain".
Gubernator Alaski nie tylko nie wycofała się z wypowiedzi o "terrorystach", ale deklaruje, że powinno się bliżej przyjrzeć znajomości Obamy z kontrowersyjnym pastorem J. Wrightem. - Nie rozumiem, dlaczego nie toczy się już dyskusja na temat tej znajomości - powiedziała Palin w rozmowie z dziennikarzem "New York Times". - Ponieważ ten pastor powiedział wiele zatrważających rzeczy o naszym wspaniałym kraju - dodała. (Wright mówił m.in., że "amerykańscy marines są jak legioniści rzymscy, którzy zabili Chrystusa", a także, że "kolory flagi al Kaidy są takie same jak flagi USA" -
czytaj więcej).
Obama już dawno temu odciął się od kontrowersyjnych poglądów pastora Wrighta.
Pastor - kłopot Obamy - czytaj