Dudek: Tłumaczenia Jaruzelskiego to kpiny

ga IAR
06.10.2008 , aktualizacja: 06.10.2008 19:22
A A A Drukuj
Historyk, doktor Antoni Dudek uważa, że generał Jaruzelski próbuje przenieść odpowiedzialność za swoje rządy na społeczeństwo i członków "Solidarności".- Takie tłumaczenie jest historyczną kpiną - ocenia historyk IPN.
Antoni Dudek
Fot. Sławomir Kamiński / AG
Antoni Dudek
Prof. Wojciech Roszkowski
Fot. Wojciech Surdziel / AG
Prof. Wojciech Roszkowski
Ocaliliśmy Polskę przed katastrofą - mówił przed sądem gen. Wojciech Jaruzelski
Fot. Adam Kozak / AG
Ocaliliśmy Polskę przed katastrofą - mówił przed sądem gen. Wojciech Jaruzelski
Przed Sądem Okręgowym w Warszawie generał powiedział, że w wyniku postulatów "Solidarności" o 25 procent wzrosły płace, a produkcja spadła o 18 procent. Według niego, w latach 1980-81 obowiązywała zasada żądań: pracować mniej, a zarabiać więcej. Dlatego, według Jaruzelskiego, stan wojenny okazał się pod koniec 1981 roku jedyną formą powstrzymania rozpadu gospodarki Polski.

"Kto odpowiadał za stan gospodarki?"

Antoni Dudek uważa, że takie tłumaczenie jest historyczną kpiną. Historyk podkreśla, że ówczesna gospodarka była niemal w całości państwowa a zatem jeśli ktoś odpowiada za jej stan, to właśnie generał Jaruzelski jako premier, a później pierwszy sekretarz PZPR.

Dlaczego nie było stanu wojennego w 89 roku?

Dudek podkreśla, że jeśli Jaruzelski uzasadnia wprowadzenie stanu wojennego przesłankami gospodarczymi, to do podobnej sytuacji powinno dojść także w 1989 roku. Gospodarka była wtedy w ruinie, a mimo to nie wyprowadzono czołgów na ulice. Jego zdaniem, generał w prymitywny sposób manipuluje faktami twierdząc, że w 81 roku trzeba było czołgi wyprowadzać a w 89 trzeba było rozmawiać z tymi, przeciwko którym te czołgi skierował.

Prof. Roszkowski: Te tłumaczenia są bez sensu

Także w opinii historyka Wojciecha Roszkowskiego, próba uzasadniania wprowadzenia stanu wojennego kłopotami gospodarczymi jest bez sensu. Profesor Roszkowski powiedział, że taka argumentacja nie ma nic wspólnego z prawdą, ponieważ stan wojenny pogrążył gospodarkę w dalszym kryzysie. Historyk dodał, że stan wojenny miał ratować nie gospodarkę, a komunistyczne władze, które popełniły błędy, bo to one na czele z Wojciechem Jaruzelskim były odpowiedzialne za stan gospodarki.

Zdaniem Wojciecha Roszkowskiego, jeżeli sąd weźmie pod uwagę gospodarcze okoliczności wprowadzenia stanu wojennego, to będzie to okoliczność obciążająca sprawców stanu wojennego, a nie łagodząca.

Nowa linia obrony?

Historyk uważa, że taka linia obrony świadczy o tym, że generałowi brakuje argumentów obrony. Zdaniem profesora Roszkowskiego odejścia generała Jaruzelskiego od linii obrony opartej na uchronieniu Polski przed inwazją pokazuje, że generał nie ma na taką tezę dowodów.

Generał Wojciech Jaruzelski jest głównym oskarżonym w procesie w sprawie wprowadzenia stanu wojennego w grudniu 1981 roku. Jaruzelski będzie kontynuował składanie wyjaśnień 14 października.

Podziel się