Strzelam do Was na Naszej-Klasie

06.10.2008 13:25
Zdjęcia z profilu na naszej-klasie

Zdjęcia z profilu na naszej-klasie (Fot. za enklasa.blogspot.com)

Młody mężczyzna celuje w głowę swojego kolegi. W internecie coraz więcej osób publikuje zdjęcia na których pozują z bronią. Podobnie jak Matti Juhani Saari, który przed dwoma tygodniami dokonał masakry w fińskiej szkole. Polski wymiar sprawiedliwości nie widzi problemu. Policja jednak mówi: - Lepiej dmuchajmy na zimne.
Sprawę opisano na blogu Absurdy Naszej-klasy. Chłopak z butną miną, w bluzie moro pozuje z bronią. Na swoim profilu na portalu nasza-klasa.pl pisze, czym się aktualnie zajmuje: "Zemsta, kara zwontpienie, ŚŚŚMMMIEERĆĆ, niszczyć, zabijać, umrzeć na wieki, zasnołć" [pisownia oryginalna - przyp. red.]

Autor bloga nie ukrywa, że właściciel tego profilu go przeraził: - Młody człowiek, na każdym zdjęciu z pistoletem - w domu i na ulicy. Opisy i całokształt profilu niczym nie różnią się od tak dobrze wszystkim znanego profilu na YouTubie sprawcy tragedii w Finlandii - pisze. - Czy w Polsce policja powinna reagować w przypadku wykrycia takiego profilu? Czy powinniśmy zawsze każdy przypadek obracać po prostu w żart? Aż do pierwszej tragedii w naszym kraju... - dodaje.

Polski Matti?

Niespełna dwa tygodnie temu opinią publiczną wstrząsnęła masakra w fińskiej szkole w Kauhajoki. 22-letni chłopak zabił 10 osób, a następnie się postrzelił. Zmarł w szpitalu.

Masakra w fińskiej szkole



Młody mężczyzna dzień wcześniej był przesłuchiwany przez policję ws. zdjęć i filmów, które zamieszczał w internecie. Pozował z pistoletem, strzelał prawie w obiektyw kamery. Zimne spojrzenie, zero emocji. Policja go wypuściła, następnego dnia dokonał zbrodni.

Morderca z Finlandii miał profil w Internecie. Publikował filmy



W listopadzie ub. roku w Finlandii inny młody mężczyzna również strzelał do ludzi. Jak się potem okazało obaj mordercy się znali, grali przez internet w krwawe gry, w których do woli zabijali.

Policja: do więzienia nie pójdą profilaktycznie, ale...

Policjant, który zajmuje się tropieniem śladów przestępstw w internecie, mówi nieoficjalnie: - Te zdjęcia mogły powstać na jakimś obozie wojskowym, militarnym festynie lub podczas ćwiczeń drużyny sportowej. Ale to wcale nie powinno uśpić naszej czujności. Trzeba nam zgłaszać, że są takie zdjęcia w sieci. Proszę mi wierzyć, my wolimy sprawdzić 50 chłopaków i przekonać się, że nie chcą zabijać innych niż potem czuć, że mogliśmy coś zrobić, a zaniechaliśmy tego. W sieci tak naprawdę nikt nie jest anonimowy - mówi. - Można ich znaleźć, przesłuchać, sprawdzić legalność posiadanej broni, pokazać, że są obserwowani. Nie można ich zamknąć profilaktycznie w więzieniu, ale nie jesteśmy bezsilni. Ludziom to trzeba uświadamiać - dodaje.

O sytuacji w Finlandii mówi krótko: - Nie wyobrażam sobie, co poczuli po masakrze policjanci, którzy przesłuchiwali tego człowieka. Świadomość, że mogli uniknąć tragedii, musi być dla nich koszmarem.

Ja i moja piękna spluwa

Zgłoszenia absurdów autor bloga o naszej-klasie.pl dostaje od użytkowników internetu. Można znaleźć tam propozycje użytkowników portalu przysyłających linki do profili i zdjęć, które ich śmieszą, oburzają albo po prostu są dziwne.

Widzimy zdjęcia półnagich kobiet w wyzywających, seksualnych pozycjach (na szafce w przedpokoju, łóżku, pod prysznicem czy w lesie), kobiety udające prostytutki i stojące przy drodze, mężczyznę liżącego własną pachę czy dmuchane lalki z sex-shopu. Są też informacje o profilach typu: "kobiety miesiączkujące nieregularnie" czy brudny Pampers.

Około tygodnia temu zamieszczono całą sekwencję zdjęć młodych mężczyzn z bronią. Jeden celuje z karabinu w głowę kolegi, inni w swoją własną lub w obiektyw aparatu. - Zamieszczanie takich fotografii to nie przestępstwo, ale należałoby sprawdzić, czy osoba, która gra rolę "ofiary" robi to dobrowolnie, w formie zgrywy, czy może została do tego w jakiś sposób zmuszona - mówi Jacek Buśko, prokurator z Zielonej Góry.

"Zemsta, kara, śmierć": trzeba się bać?

Masakry w szkołach, których dokonują młodzi ludzie, to nie tylko fińska specjalność. Co jakiś czas dochodzi do podobnych masakr w szkołach m.in. w Stanach Zjednoczonych, gdzie dostęp do broni jest łatwiejszy.

- Administrator strony, który widzi u siebie takie zdjęcia powinien je od razu usuwać. - I zgłaszać na policję - mówi prokurator Buśko - Zwłaszcza, jeśli istnieje przypuszczenie, że ta broń jest prawdziwa, a groźby brzmią jak prawdziwe. Takie rzeczy trzeba traktować poważnie i wszelkie tego typu incydenty zgłaszać na policji, nawet w najbliższym komisariacie. Policja ma narzędzia, żeby sprawdzić, kto to jest i czy może być niebezpieczny - dodaje Buśko.

"To nie jest przestępstwo"

To jednak opinie pojedynczych prokuratorów i policjantów - nie ma żadnych systemowych rozwiązań, które regulowałyby kwestie umieszczania takich zdjęć w internecie. Ministerstwo Sprawiedliwości problemu nie widzi. Jego przedstawicielom przekazaliśmy zdjęcia, które znaleźliśmy na blogu. Maciej Kujawski z wydziału informacyjnego ministerstwa cytuje kodeksy, zarzuca nas paragrafami. Jego zdaniem publikowanie takich zdjęć to nie przestępstwo: - Nie ma podstaw do wszczęcia postępowań sprawdzających na ich podstawie. Posiadanie broni palnej lub amunicji bez wymaganego zezwolenia jest przestępstwem, ale w oparciu o te zdjęcia nie można stwierdzić m.in.: czy jest to broń palna, czy też jej repliki albo atrapy. Nie jest również możliwe wszczęcie postępowania sprawdzającego w sprawie gróźb karalnych, ponieważ warunkiem ściągania takiego czynu jest wniosek pokrzywdzonego.

Gazeta.pl: Kto w takim razie jest poszkodowanym? Każdy kto widzi zdjęcie?

Kujawski: - Pokrzywdzonym jest każda osoba, której grożono popełnieniem przestępstwa na jego szkodę lub szkodę osoby najbliższej, jeżeli groźba wzbudza w zagrożonym uzasadnioną obawę, że będzie spełniona.

I dodaje: - Resort sprawiedliwości nie ma ani kompetencji, ani środków do prowadzenia tego monitoringu Internetu.

Usuwamy to, co jest niezgodne z regulaminem

Joanna Gajewska z portalu nasza-klasa: W naszym serwisie w różny sposób staramy się monitorować treści, które mogą być niezgodne z regulaminem. Pod każdym zdjęciem istnieje ikona "zgłoś nadużycie", z której można zawsze skorzystać, wówczas zdjęcie automatycznie pozycjonowane jest na liście zdjęć do usunięcia. W przypadku różnych nadużyć, można też sprawę zgłosić przez formularz, który to jest obsługiwany przez nasz Dział Obsługi Użytkownika. Dział ten też przegląda portal pod kątem różnych nadużyć i złamań regulaminu. Ustawa o świadczeniu usług drogą elektroniczną nie nakłada na nas obowiązku sprawdzania przekazywanych, przechowywanych lub udostępnianych danych. Dbamy jednak o to, by treści zamieszczane w serwisie nie naruszały naszego regulaminu i prawa. W wielu sprawach współpracujemy także z policją - mówi Gajewska.

Zobacz także
  • Sąd osądzi fałszywe konto na Naszej-klasie
Skomentuj:
Strzelam do Was na Naszej-Klasie
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje