Holandia: Ślady melaminy w chińskich cukierkach

ga PAP
03.10.2008 , aktualizacja: 03.10.2008 20:34
A A A Drukuj
Ślady trującej melaminy wykryto dziś w Holandii i na Słowacji. Wczoraj chińskie produkty zawierające niedopuszczalny poziom melaminy znaleziono w Austrii i Niemczech.
Przechodnie mijają plakat reklamujący cukierki
Fot. Michael Martina AP
Przechodnie mijają plakat reklamujący cukierki "White Rabbit" w Szanghaju
W Holandii znaleziono słynne już chińskie cukierki White Rabbit, zawierające kilkadziesiąt razy zwiększone stężenie toksycznego środka. Służby sanitarne nakazały wycofanie tych cukierków, rozprowadzanych przez chińskie magazyny. Cukierki tej samej marki wycofano już ze sprzedaży w Belgii.

Służby sanitarne nakazały też wycofanie ze sprzedaży wszystkich herbatników marki Koala. Parę dni wcześniej wycofano ze sprzedaży tylko ich dwa rodzaje, w czekoladzie i z orzechami.

Słowacja: Melamina w napoju

Inspektorzy słowackiego Instytutu Żywności, podczas wyrywkowych kontroli, wykryli melaminę w napoju sprzedawanym nielegalnie w północnej Słowacji. Ministerstwo Zdrowia zapewia jednak obywateli, że ma powodu do obaw.

Ministerstwo zdrowia poinformowało, że melaminę wykryto w napoju "Milk Drink 245 ml", który dostał się nielegalnie do sieci handlowej w Dolnym Kubinie. Chodziło o wielokrotnie przekroczenie obowiązujących norm. Kontrola stwierdziła w badanym napoju obecność 40 miligramów melaminy na kilogram, podczas gdy maksymalna dopuszczalna ilość na kilogram wynosi jedynie 2,5 miliagrama.

Rzecznik ministerstwa powiedział, ze cała partia 27 napojów "Milk Drink" została do kraju sprowadzona nielegalnie. Inspektorzy Insytutu Zywności polecili całą partię spalić. Na Słowację nie wolno sprowadzać chińskiego mleka, herbatników, czekolady i cukierków. Inspektorzy przeprowadzili kilkadziesiąt wyrywkowych kontroli na terenie całego kraju i dopiero pierwsza z nich dała pozytywne wyniki.

Chiny i skandal ze skażonym mlekiem

Bilans skandalu z melaminą w mleku i produktach mlecznych w Chinach to kilkoro zmarłych i ponad 50 tys. chorych dzieci. Podejrzewa się, że melaminę dodawano, żeby testy jakościowe wykazywały wyższą od faktycznej zawartość białka w mleku.

Podziel się