Kurski opowiada: ABW zbiera na mnie haki

TOK FM, as, asz
02.10.2008 , aktualizacja: 02.10.2008 12:22
A A A Drukuj
Jacek Kurski Fot. Sławomir Kamiński / AG Jacek Kurski
- ABW zbiera na mnie haki - mówił o godz. 9.15 w radiu TOK FM poseł Jacek Kurski. Dokładnie to samo powtórzył pół godziny później w studiu portalu Gazeta.pl. Poseł wyjaśnił, że ABW działa, bo "zainteresował się kłopotami prezydenta Sopotu Jacka Karnowskiego". Kurski już miesiąc temu W TOK FM mówił, że będzie "ofiarą PO". Mimo to dzisiaj powtórzył, że nie powiadomi prokuratury.
ZOBACZ TAKŻE

Kurski o planach PO mówił już miesiąc temu - czytaj





ABW w specjalnym komunikacie zaprzeczyła informacjom posła i podkreśliła, że jeżeli doniesienia Kurskiego są prawdziwe, to powinien on zawiadomić prokuraturę.

Co mówił Kurski?

- Mam informację, że wobec mnie są czynione zabiegi, które mają mnie zdyskredytować. ABW bez pozostawienia żadnych śladów i dokumentów - "na blachę" - chodzi po różnych ludziach i instytucjach z intencją zbierania haków na mnie - relacjonował dzisiaj w TOK FM poseł Prawa i Sprawiedliwości.

Kurski twierdzi, że dwa dni temu rozmawiał o sprawie z wicepremierem i szefem MSWiA Grzegorzem Schetyną. O wszystkim ma wiedzieć też szef PiS. Jacek Kurski prokuratury nie zamierza powiadamiać, bo liczy na to, że "Schetyna i Kaczyński wystarczą, że uprzytomni to tym, którzy chcą używać służb specjalnych przeciwko opozycji, żeby tego nie robić". "Jeżeli Pan poseł Kurski posiada informacje o niezgodnych z prawem działaniach ABW, jego obowiązkiem jest niezwłoczne poinformowanie o tym fakcie prokuratury" - odpowiedziało na zarzuty Kurskiego ABW. W specjalnym oświadczeniu Agencja zapewnia, że w swojej pracy "kieruje się zawsze zasadą legalizmu".

Wszystko przez kłopoty Karnowskiego

Powodem zainteresowania się ABW politykiem PiS ma być jego zaangażowanie w aferę sopocką, której głównym bohaterem jest prezydent miasta. Zdaniem Kurskiego całą sprawę uprawdopodabnia to, że na czele gdańskiego ABW stoi Adam Gruszka. To jak twierdzi poseł PiS-u "bliski kumpel" prezydenta Jacka Karnowskiego. Gruszka był wiceszefem policji w Sopocie w czasach, kiedy policja "pasjami umarzała" wszelkie doniesienia składane przeciwko prezydentowi Sopotu wyjaśniał w TOK FM poseł Kurski. - Czyli jest tutaj motyw osobistej zemsty - dodał poseł Prawa i Sprawiedliwości.

Zdaniem Jacka Kurskiego efekty prac funkcjonariuszy ABW poznamy w momencie, kiedy prokuratura zdecyduje się na postawienie zarzutów prezydentowi Karnowskiemu. Wtedy to "wypreparuje się jakąś zupełnie sfingowaną aferę prasową przeciwko mnie, bądź innym politykom pomorskiego PiS-u" - uważa Kurski. Według jego informacji w kręgu osób, którymi interesuje się ABW jest były szef Stoczni Gdańskiej, związany z PiS Andrzej Jaworski. A wszystko po to, żeby przykryć kłopoty Platformy Obywatelskiej - wyjaśnia Kurski. -Ta ekipa nadużywa służb do rozprawy z opozycją - alarmuje polityk i zapewnia, że może przedstawić świadka, który potwierdzi jego doniesienia.

Podziel się