Prezydent o rozmowie z Sikorskim; Oczywiście tajna

met, PAP
30.09.2008 , aktualizacja: 30.09.2008 23:57
A A A Drukuj
Prezydent Lech Kaczyński i minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski podczas szczytu NATO w Bukareszcie, 3 kwietnia 2008 r. Fot. BOGDAN CRISTEL REUTERS Prezydent Lech Kaczyński i minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski podczas szczytu NATO w Bukareszcie, 3 kwietnia 2008 r.
Prezydent Lech Kaczyński powiedział we wtorek, że oczywisty był tajny charakter jego rozmowy z szefem MSZ Radosławem Sikorskim, przeprowadzonej w siedzibie BBN w sprawie tarczy antyrakietowej.
Prezydent Lech Kaczyński
Fot. Daniel Adamski / AG
Prezydent Lech Kaczyński
Prezydent został zapytany w rozmowie z TVP Info, jak to się stało, że szef MSZ nie wiedział, że ich rozmowa w siedzibie BBN była tajna.

- Nie wiem. Nie wiem, jak można nie wiedzieć, że rozmowa w najbardziej szczelnym pomieszczeniu, najbardziej tajnym pomieszczeniu w Polsce - a tam się ona odbywała - jest tajna - powiedział prezydent.

Tajność rozmowy była oczywista

Jak dodał, - pan minister sam powinien odpowiedzieć na to pytanie, bo tajność tej rozmowy, która zresztą toczyła się ze względu na treść artykułu 4a ustawy o powszechnym obowiązku obrony Rzeczypospolitej Polskiej, była oczywista.

- To jest artykuł, w oparciu o który nie rozmawia się o handlu mąką, powiedzmy sobie, czy żytem, tylko o sprawach związanych z bezpieczeństwem naszego kraju, czyli bezpieczeństwem Polek i Polaków - powiedział Lech Kaczyński.

Śledztwo prokuratury

Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie "ujawnienia osobom nieuprawnionym tajemnicy państwowej" - czyli treści tej właśnie rozmowy prezydenta z szefem MSZ, która miała miejsce 4 lipca.

Lech Kaczyński pytał wówczas Sikorskiego o negocjacje ws. tarczy antyrakietowej i jego znajomość z politykiem USA Ronem Asmusem. Przebieg rozmowy ujawnił w lipcu "Dziennik".

Sikorski powiedział później w TVN24, że nie wiedział, iż jego rozmowa z prezydentem Lechem Kaczyńskim miała charakter tajny i nadal nie wie, czy jest ona objęta tajemnicą państwową.

Szef MSZ mówił, że wedle jego pamięci, prezydent nie wypowiedział "frazy o tym, że nakłada klauzulę jakąkolwiek na tę rozmowę".

Podziel się