W wirtualnej rzeczywistości wysadzali bomby, zabijali ludzi - komunikowali się przy tym za pomocą mikrofonów i słuchawek.
Pekka-Erik Auvinen, który zabił ośmiu uczniów i pracowników w pobliżu Jokela w listopadzie ub. r. miał wcześniej zachęcać Mattiego Saari do ataku.Saari w tym tygodniu zabił 10 osób w szkole zawodowej w Kauhajoki, a następnie popełnił samobójstwo. - Jeśli ja nie będę mógł tego zrobić, to Tobie na pewno się uda - pisał w mailach.
Anonimowy przyjaciel Saariego mówi: - Moja przyjaciółka umawiała się z nim, ale zerwali po (masakrze) w Jokela. Powodem miały być wiadomości, które Pekka-Eric Auvinen i Matti Saari wysyłali sobie nawzajem.
W prasie czytamy, że Saari został zwolniony z wojska po upływie jednego miesiąca, w 2006 r. Podczas ćwiczeń zaczął nagle strzelać do innych żołnierzy.
- Mieli wiele wspólnych zainteresowań, takich jak strzelanie (z pistoletu), i podzielali te same poglądy. Byli bardzo podobni - powiedział Jari Neulaniemi, policjant odpowiedzialny za śledztwo w tej sprawie.
Matti Juhani Saari kupił broń - pistolet kalibru 22 - w jedynym sklepie z bronią w miejscowości Jokela, 40 km na północ od Helsinek, gdzie w zeszłym roku doszło do pierwszej strzelaniny - podkreślił Neulaniemi.
W tym samym sklepie kupił broń sprawca pierwszej strzelaniny Pekka-Eric Auvinen, który w listopadzie ubiegłego roku zabił w swoim liceum w Jokeli osiem osób.
Masakra w szkole w Finlandii: 11 osób nie żyje