Porwani w Egipcie turyści są w Libii

tan, AFP, Reuters, AP, Gazeta.pl
25.09.2008 , aktualizacja: 25.09.2008 21:37
A A A Drukuj
- Porywacze i turyści przenieśli się do Libii, jakieś 15 kilometrów od granicy - powiedział szef protokołu sudańskiego MSZ agencji AFP. Władze Libii odmówiły agencji komentarza w tej sprawie.- Wszyscy zakładnicy, według naszych informacji, mają się dobrze. W pobliżu miejsca ich pobytu są nasze siły wojskowe, ale nie podejmiemy żadnych kroków, które zagroziłyby życiu zakładników - dodał Ali Jusuf. Grupa ośmiu Egipcjan, pięciu Niemców, pięciu Włochów i Rumuna została uprowadzona podczas pustynnego safari 19 września w pobliżu Asuanu w Egipcie.
Rejon, w którym porwano turystów
Fot. Google Maps
Rejon, w którym porwano turystów
Według egipskich źródeł porywacze domagają się od Niemiec zapłacenia sześciu milionów euro okupu. - Niemcy kontaktują się z bandytami, a Sudan jest stałym kontakcie z egipskimi, włoskimi i Rumuńskimi władzami - powiedział sudański dyplomata w rozmowie z AFP.

Według egipskiej agencji informacyjnej MENA grupa przeniosła się z Sudanu do Libii "prawdopodobnie z powodu braku wody". - Sudańskie władze poinformowały nas, że zakładnicy zostali przewiezieni do Libii - powiedział anonimowo jeden z pracowników MSW w Kairze, cytowany przez egipską agencję. - Nie wiemy, czy zostaną wypuszczeni, czy też sytuacja się pogarsza - dodał.

Podziel się