Palikot: Prezydent 4 razy wychodził ze spotkania z Napieralskim

tan, gazeta.pl
22.09.2008 , aktualizacja: 22.09.2008 11:24
A A A Drukuj
Janusz Palikot Fot. Bartosz Bobkowski / AG Janusz Palikot
- W trakcie rozmowy z Napieralskim prezydent wychodził cztery razy - powiedział w Radiu Zet Janusz Palikot. Słynący z niewybrednych ataków na prezydenta poseł PO dodał, iż "Lech Kaczyński przyjął strategię, że każdemu coś dolega w pewnym wieku". W trakcie tej samej rozmowy Palikot stwierdził, że nazwanie prezydenta "chamem" to było "zbyt dużo".
Prezydent Lech Kaczyński
Fot. Geert Vanden Wijngaert ASSOCIATED PRESS
Prezydent Lech Kaczyński


Komentując sondaż "Rzeczpospolitej" Palikot powiedział, że Polacy mają dość prezydenta w mediach, bo "jest urazowy, emocjonalny" i "nie występuje dobrze w mediach".

- Jeśli ceną mojego odejścia z polityki jest odejście Lecha Kaczyńskiego, gotów jestem ją ponieść - skomentował Palikot sondaż, skupiając się na powodach dla których, według niego, Polacy mają dość prezydenta w mediach, o sobie nie mówiąc ani słowa.

Przyznał pytany przez Olejnik, że jego wypowiedź o prezydencie (którego nazwał w lipcu w TVN24 "chamem") padła pod wpływem emocji. Prokuratura wszczęła w tej sprawie śledztwo.

Palikot potem tłumaczył, że "cała sprawa to debata o granice wolności słowa w Polsce", jednak w dzisiejszym programie przyznał, że poniosły go emocje. Przyznał to jednak kilka chwil po tym, jak... ponownie określił zachowanie prezydenta (chodzi o słynne przesłuchanie pt. czy pan zna Rona Asmusa?) chamskim.

Spalić to esbeckie szambo!



- Kurtyka kompletnie się zdyskwalifikował. Nie wyobrażam sobie, żeby dawać pieniądze człowiekowi, który nie sprawdził się na stanowisku szefa IPN. A tak jest z Januszem Kurtyką - mówił Janusz Palikot. - Moim zdaniem trzeba spalić to esbeckie szambo - dodał.

- Trzeba zlikwidować IPN. Kurtyka zniszczył IPN, upartyjnił i uczynił niewiarygodnym. Jest mi przykro, że PO poparła Kurtykę. Po manipulacji Cenckiewicza, nikt nie uwierzy w jakiekolwiek badania - mówił dalej poseł.

Rozmowa niedokończona

Poranna rozmowa zakończyła się w sposób nietypowy: zapytany przez prowadzącą Palikot rozwodził się akurat nad wadami Instytutu Pamięci Narodowej i jego szefa Janusza Kurtyki, mówiąc: nie chcę mieć prezesa IPN, który pod wpływem nacisku Borusewicza, czy innego, wywala Cenckiewicza, którego przed chwilą wcześniej - być może na polecenie innego premiera, czy innego marszałka Sejmu...

I tu należy postawić kropkę, mimo że Palikot swojego zdania ewidentnie nie chciał skończyć. Program jednak zakończył się w tym momencie hasłem "Janusz Palikot był gościem Radia Zet" i nie do końca zrozumiały wywód posła PO się urwał.

Podziel się