Kurtyka: były groźby i naciski na IPN

alx, PAP
20.09.2008 , aktualizacja: 20.09.2008 09:03
A A A Drukuj
Janusz Kurtyka Janusz Kurtyka Fot. Wojciech Olkuonik / AG Janusz Kurtyka
Janusz Kurtyka, prezes IPN, ujawnił w rozmowie z "Rzeczpospolitą", że osoba która dzwoniła do Instytutu z biura marszałka Senatu Bogdana Borusewicza, "sformułowała również opinie dotyczące budżetu" IPN.
Oświadczenie na stronie IPN
Oświadczenie na stronie IPN
Kurtyka powiedział, że "osoba ta groziła, że obecna działalność Instytutu, a konkretnie książka o Lechu Wałęsie autorstwa Sławomira Cenckiewicza i Piotra Gontarczyka, odbije się na budżecie IPN. Kilka dni później sam pan marszałek telefonował do dyrektora oddziału gdańskiego".

Prezes IPN zapowiada, że zamierza w tej sprawie napisać list do marszałka Borusewicza - IPN jest instytucja niezależną. Jeśli chodzi o działalność merytoryczną, to nie podlega żadnym czynnikom politycznym - mówi Kurtyka w rozmowie z gazetą.

Tymczasem w opublikowanym 17 września na stronie Instytutu oświadczeniu IPN stanowczo zaprzeczał naciskom - W związku z licznymi spekulacjami medialnymi Instytut Pamięci Narodowej dementuje pogłoski, jakoby przedstawiciele kierownictwa Platformy Obywatelskiej bądź Rządu wywierali naciski na władze IPN w celu zwolnienia z pracy dr. Sławomira Cenckiewicza, łącząc tę kwestię z groźbą uszczuplenia budżetu IPN - czytamy w oświadczeniu.

''Rzeczpospolita'' podkreśla jednak, że Bogdan Borusewicz nie jest członkiem rządu, ani Platformy Obywatelskiej.

Podziel się