Lewica do PiS: Wstyd, że kłamiecie dla 300 zł

asz
19.09.2008 , aktualizacja: 19.09.2008 19:17
A A A Drukuj
- Posłowie PiS, w tym były premier i były minister sprawiedliwości chcieli wyłudzić publiczne pieniądze - alarmowali na konferencji posłowie Lewicy Fot. Wojciech Olkuśnik / AG - Posłowie PiS, w tym były premier i były minister sprawiedliwości chcieli wyłudzić publiczne pieniądze - alarmowali na konferencji posłowie Lewicy
- Posłowie PiS, w tym były premier i były minister sprawiedliwości chcieli wyłudzić publiczne pieniądze - alarmowali na konferencji posłowie Lewicy. Chodzi o wydarzenia z 11 lipca, kiedy to PiS zbojkotował sejmowe głosowanie. Później okazało się, że posłowie tej partii przedstawiają "lewe" usprawiedliwenia, by odzyskać 300 zł diety.
Posłowie PiS-u wychodzą z sali obrad
Fot. Wojciech Olkuonik / AG
Posłowie PiS-u wychodzą z sali obrad
Posłowie Tomasz Kamiński i Sławomir Kopyciński będą się domagać, by marszałek Sejmu podjął zdecydowane działania w sprawie nieobecności posłów
Fot. Wojciech Olkuonik / AG
Posłowie Tomasz Kamiński i Sławomir Kopyciński będą się domagać, by marszałek Sejmu podjął zdecydowane działania w sprawie nieobecności posłów
ZOBACZ TAKŻE
- Sprawa jest ważna. Chodzi o wyłudzenie publicznych pieniędzy: pobranie nienależnych świadczeń. Dotyczy to byłego premiera i byłego ministra sprawiedliwości. Dwóch ludzi, który powinni stać na straży sprawiedliwości - mówili posłowie Tomasz Kamiński i Sławomir Kopyciński.

Politycy Lewicy podkreślili, że będą domagać się, by marszałek Sejmu podjął zdecydowane działania w tej sprawie. - Według nas ta sprawa może nadawać się do prokuratury - mówili.

Głosowanie: nie, konferencja: tak

11 lipca posłowie PiS na znak protestu opuścili salę obrad w trakcie głosowania nad ustawą o komercjalizacji i prywatyzacji przedsiębiorstw. Chwilę później urządzili słynną już konferencję na sejmowych schodach. PiS zapewniał, że akcja była spontaniczna.

Ale 141 posłów tej partii sprawnie ustawiło się przy schodach, a prezes Jarosław Kaczyński wygłosił oświadczenie na specjalnej mównicy. "Poważne choroby" i "ważne sprawy poselskie" przeszkodziły posłom w głosowaniu, ale nie w obecności na konferencji Jarosława Kaczyńskiego (na zdjęciu):

fot. Witold Rozbicki/ Reporter

Według regulaminu Sejmu za nieusprawiedliwioną nieobecność na głosowaniu poseł traci 300 zł. Okazało się jednak, że posłowie PiS zaczęli masowo składać usprawiedliwienia u wicemarszałka Kalinowskiego. Politycy PiS bardzo różnie tłumaczyli swą nieobecność: kłopotami rodzinnymi, problemami ze zdrowiem etc. Tymczasem twarze większości posłów widać na zdjęciu z Sejmu, które zrobiono w trakcie konferencji na schodach. Zdjęcie z zaznaczonymi postaciami m.in. Ziobry i Kaczyńskiego pokazali dziś posłowie Lewicy.

Co pisali politycy w usprawiedliwieniach?



Nelli Rokita nie wzięłam udziału w głosowaniu z powodu poważnych, niespodziewanych problemów zdrowotnych. Ten sam powód podali Wojciech Mojzesowicz i Gabriela Masłowska. - Była to chyba choroba zakaźna - ironizował poseł Lewicy.

Z kolei Marek Kuchciński napisał, że nie było go na głosowaniu ze względu na inne ważne obowiązki parlamentarzysty. Zbigniew Wassermann tłumaczył, że akurat był gościem w TVN24. Zbigniew Ziobro - widoczny na zdjęciu pokazanym przez posłów lewicy - miał "inne ważne sprawy poselskie". Poseł Andrzej Ćwierz stwierdził, że nie było go, bo "odsłaniał tablicę pamiątkową".

Wreszcie Jarosław Kaczyński - również świetnie widoczny na zdjęcie - napisał w usprawiedliwieniu, że natrafił na "niemożliwe do przewidzenia przeszkody".



Komorowski: Komisja Etyki zbada czy posłowie PiS złamali prawo



W PiS TV nie ma cenzury



Podziel się