Awaria transformatora - praca Wielkiego Zderzacza Hadronów została zatrzymana

asz, AFP, PAP
19.09.2008 , aktualizacja: 19.09.2008 12:50
A A A Drukuj
Akcelerator to 27-kilometrowa rura, 100 m pod ziemią. Jest młotkiem do kruszenia materii. Rozpędza składniki atomów i zderza je ze sobą, by
kruszyły się dalej. Fot. Martial Trezzini AP Akcelerator to 27-kilometrowa rura, 100 m pod ziemią. Jest młotkiem do kruszenia materii. Rozpędza składniki atomów i zderza je ze sobą, by kruszyły się dalej.
Awarii uległ 30-tonowy transformator, który zasila system schładzania Wielkiego Zderzacza Hadronów - poinformował wczoraj zespół CERN-u. W wyniku incydentu, do którego doszło w środę, praca Wielkiego Zderzacza Hadronów została czasowo zatrzymana.
Wadliwy transformator został zastąpiony, a znajdujący się w tunelu pierścień ponownie schłodzono do temperatury zbliżonej do zera bezwzględnego (-273,15 stopni Celsjusza), która jest optymalna dla pracy urządzenia - podał CERN w specjalnym komunikacie.

- Wielki Zderzacz Hadronów jest bardzo skomplikowanym narzędziem, takie przerwy w pracy mogą się zdarzać i są najzupełniej normalne - uspokajała przedstawicielka CERN-u.

Czym jest Wielki Zderzacz Hadronów

Najdroższy eksperyment w historii ruszył 10 września. Wielki Zderzacz Hadronów jest najpotężniejszym w historii akceleratorem cząstek. Ma postać kolistego tunelu o długości 27 kilometrów; wyposażonego w zestaw czułych detektorów.

- W tunelu fizycy będą rozpędzać strumienie protonów niemal do prędkości światła, potem owe strumienie płynące w przeciwnych kierunkach będą ze sobą zderzane - powiedział Polskiemu Radiu członek zespołu naukowców CERN, profesor Krzysztof Meissner z Uniwersytetu Warszawskiego.

Odtworzenie tych warunków to pierwszy cel budowy akceleratora; drugi to szansa na potwierdzenie słuszności tak zwanego modelu standardowego czyli teorii mówiącej o tym, z jakich cząstek składa się wszechświat. Być może wyjaśni się też sprawa pochodzenia tak zwanej ciemnej energii i ciemnej materii. Zdaniem naukowców, pierwszych rezultatów eksperymentu można spodziewać się za rok.

Pojawiają się też głosy, że w tunelu mogą pojawić się miniaturowe czarne dziury, a także zjawiska potencjalnie groźne dla naszej materii. Było to powodem oskarżeń, że fizycy tworzą "maszynę sądnego dnia", a w internecie zawisły nawet zegary odmierzające godziny do końca świata. Budowa Zderzacza pochłonęła 10 miliardów dolarów i czternaście lat pracy dziesięciu tysięcy ludzi z 20 krajów, w tym z Polski.



Podziel się