Ziobro powiedział na konferencji prasowej w Krakowie, że PiS składa projekt ponownie, by sprawdzić, czy intencje premiera Donalda Tuska w sprawie ostrej walki z pedofilią są szczere.
Poseł PiS podkreślił, że w projekcie znajdą się zapisy, które w poprzednich kadencjach Sejmu Donald Tusk i klub PO odrzucili. Wśród takich propozycji Ziobro wymienił m.in. proponowane w ubiegłej kadencji Sejmu zapisy wprowadzające do Kodeksu karnego nowe typy przestępstw o charakterze pedofilskim; zgodnie z tymi propozycjami kary za tego typu przestępstwa nie ulegałyby zatarciu.
"Aby sprawdzić, czy deklaracje Donalda Tuska (...) i chęć ostrej walki z przestępczością pedofilską jest prawdziwa, złożymy ponownie nasze propozycje zaostrzające walkę z przestępczością pedofilską i sprawdzimy intencje premiera" - zapowiedział Ziobro.
Według niego, wśród propozycji nowych przestępstw znajdować się mają m.in. przygotowanie do popełnienia przestępstwa o charakterze pedofilskim, propagowanie zachowań pedofilskich, a także nawiązywanie w sposób podstępny kontaktów z małoletnimi w celach pedofilskich. "Będę apelował do pana premiera, by wypowiedział się, czy jest gotów te propozycje poprzeć" - podkreślił Ziobro.
Pytany, czy on sam popiera projekt farmakologicznej kastracji Ziobro wyjaśnił, że w obowiązującym Kodeksie karnym znajduje się możliwość farmakologicznego leczenia osób skazanych za przestępstwa o charakterze pedofilskim. Zapowiedział, że zwróci się do premiera Tuska o informację, czy podjęto działania w celu sprawdzenia w jaki sposób ten przepis jest sotosowany.
"Jestem za każdym rozwiązaniem, które znajdzie swoje naukowe potwierdzenie, że skutecznie ogranicza przestępczość pedofilską. Zgadzam się, jeżeli chodzi o zasadę, ale jeżeli chodzi o konkret, niech wypowiedzą się eksperci" - powiedział Ziobro.
Dodał, że on sam będzie domagał się bezwzględnego dożywocia dla sprawców zabójstw popełnionych na tle seksualnym, ale o tym, czy taka propozycja znajdzie się w projekcie przedłożonym premierowi Tuskowi, zadecyduje prezydium klubu PiS.
W poniedziałek w
TVN24 premier zapowiedział, że rząd przygotowuje projekt, który umożliwi kierowanie pedofilów - po odbyciu wyroku - na przymusową kastrację farmakologiczną, stosowaną jako środek zapobiegawczy.
Jak wyjaśnił Tusk kastracja farmakologiczna dotyczyłaby osób, które "szczególnie okrutnie realizują swoje żądze wynikające z choroby" i ich przestępstwo zostałoby zakwalifikowane jako zbrodnia. O konieczności leczenia orzekałby sąd, a biegli lekarze decydowaliby o przebiegu i długości leczenia. Będzie proponował bezwzględne dożywocie dla sprawców zabójstw na tle pedofilskim.
Lider
SLD Grzegorz Napieralski, odnosząc się do propozycji przymusowej kastracji pedofilów mówił we wtorek w Radiu ZET: "niech tym się zajmą fachowcy, a nie politycy patrzący na słupki poparcia". Zdaniem szefa Kancelarii Prezydenta Piotra Kownackiego przedstawiony przez premiera Tuska pomysł to - jak mówił w
radiu PIN - "chwyt PR".
Prezes PiS
Jarosław Kaczyński podczas poniedziałkowego spotkania z mieszkańcami Rzeszowa powiedział, że Donald Tusk mówiąc o kastracji pedofilów jest "najwyraźniej przestraszony, że z lewej strony zaczyna się mu formować partia, która może być zagrożeniem dla Platformy" i dlatego "ogłasza się zwolennikiem kastracji i mówi, że pedofil nie ma żadnych ludzkich praw".