Tusk: Polska będzie miała najostrzejsze w Europie kary dla pedofilów

awe
15.09.2008 , aktualizacja: 16.09.2008 07:47
A A A Drukuj
Premier Donald Tusk Fot. Bartosz Bobkowski / AG Premier Donald Tusk
- Idziemy w kierunku projektu przepisu o przymusowym leczeniu pedofilów - zapowiedział w "Kropce nad i" premier Donald Tusk. Przyznał, że jest po rozmowie w tej sprawie z przedstawicielami resortu sprawiedliwości. Zapowiedział, że taki projekt będzie gotowy w ciągu najbliższych kilku tygodni. Zapowiedział, że rząd chce skompletować wszystkie możliwe przepisy akceptowane w Europie, by "w Polsce wyznaczyć wzorowy, czyli najostrzejszy przepis w tej sprawie".
- Nie mówię o karze cielesnej, tylko o skutecznym zapobieganiu - powiedział premier. Według niego przymusowe leczenie, np. w wypadku alkoholików jest praktyką wielu lat. - Mówimy tu o pedofilu, który nie jest w stanie zapanować nad własnym popędem - stwierdził.

Premier przyznał, że jest w tej sprawie po rozmowach z przedstawicielami resortu sprawiedliwości. Zapowiedział, że zmiana w kodeksie karnym będzie gotowa w ciągu kilku tygodni.

Zgodnie z projektem o leczeniu mają orzekać biegli lekarze. Ma powstać również centralny ośrodek leczący pedofilię.- Sądzę, że minister Ćwiąkalski się na to zgodzi - powiedział Tusk. Jego zdaniem wprowadzenie takiego przepisu nie wymaga zmian w konstytucji.

Premier zaprzeczył, że chce odebrać przestępcom prawa obywatelskie. - Powiedziałem, co myślę o człowieku, który gwałcił własną córkę. Nie zmienię zdania w tej kwestii - podkreślił. Przypomniał, że wsadzając zbrodniarzy do więzienia także odbieramy im prawa podstawowe. - Ta granica zawsze będzie ruchoma - stwierdził. Jego zdaniem powstaje dylemat, jak skutecznie chronić ofiary. - Szukamy dzisiaj sposobu, by zbudować bezpieczeństwo dla dzieci - ofiar zwyrodnialców - zaznaczył.

"Nie jestem populistą"

Tusk zapowiedział, że rząd chce skompletować wszystkie możliwe przepisy akceptowane w Europie, by "w Polsce wyznaczyć wzorowy, czyli najostrzejszy przepis w tej sprawie". Według niego chemiczna kastracja nie jest karą cielesną. Na zarzut, że nie ma w Europie kraju, gdzie stosuje się kary cielesne odpowiedział: "Ktoś musi być pierwszy"

Zaprzeczył, że jest w tej kwestii populistą. Przypomniał, że nie planuje wprowadzenia przepisu o karze śmierci, choć większość Polaków się za nią opowiada. Podkreślił również, że decyzję o wprowadzeniu przepisu o przymusowym leczeniu pedofilów podjął kilka miesięcy temu. - Zbrodnia w Siemiatyczach utwierdziła tylko moje przekonania - dodał.

Podziel się