Ławrow: Przeklinałem, ale to był cytat

awe, PAP
14.09.2008 , aktualizacja: 14.09.2008 22:02
A A A Drukuj
Rosyjski minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow przyznał, że użył niecenzuralnego słowa w rozmowie z szefem brytyjskiego MSZ Davidem Milibandem, ale był to tylko cytat z czyjejś opinii o prezydencie Gruzji.
Siergiej Ławrow
Fot. MIKHAIL METZEL AP
Siergiej Ławrow
Brytyjski Sekretarz ds. Zagranicznych David Miliband
Fot. Eugene Hoshiko AP
Brytyjski Sekretarz ds. Zagranicznych David Miliband
Brytyjski dziennik "Daily Telegraph" poinformował w tym tygodniu, że Ławrow wybuchowo i niecenzuralnie zareagował na strofowanie go przez Milibanda w niedawnej rozmowie telefonicznej. Ławrow zaprzeczył temu w niedzielę, choć przyznał, że usiłował przekonać brytyjskiego ministra, że to prezydent Gruzji Micheil Saakaszwili rozpoczął wojnę w Osetii Południowej, a nie Rosja. - Aby przedstawić Milibandowi inny punkt widzenia, musiałem mu powiedzieć jak określił Saakaszwilego w rozmowie ze mną jeden nasz kolega z kraju europejskiego - powiedział Ławrow cytowany przez agencję ITAR-TASS.

- To określenie brzmiało: "pieprzony szaleniec" (ang. f... lunatic) i to wszystko - powiedział Ławrow.

Kłopoty ze słowem na "f"

Według "Daily Telegraph", który powoływał się na brytyjskie źródła dyplomatyczne, czteroliterowych słów angielskich zaczynających się na literę "f", powszechnie uznanych za obraźliwe, było w rozmowie szefów dyplomacji tak dużo, że personel brytyjskiego MSZ miał trudności ze zredagowaniem zapisu rozmowy. Wulgarnych słów na "f" używała przy tym tylko jedna ze stron - twierdzi gazeta.

Podziel się