Zobacz skecz z Saturday Night Live - wideo
Odkąd John McCain ogłosił, że
Sarah Palin jest jego kandydatką na wiceprezydenta, w świecie amerykańskiej rozrywki rozgorzała dyskusja: która aktorka zagra gubernator Alaski w popularnym show "Saturday Night Live"? W sondażu przeprowadzonym przez miesięcznik "Entertainment Weekly" 41 proc. czytelników
wskazało na aktorkę Tinę Fey. Emitowany od ponad trzydziestu lat na antenie NBC program słynie ze skeczy, w których aktorzy parodiują amerykańskich polityków. Ci ostatni nierzadko sami pojawiają się w programie. Jego producenci najwyraźniej zgodzili się z wyborem czytelników "EW". W otwierającym nowy sezon skeczu w roli Sarah Palin wystąpiła właśnie Tina Fey.
Autorzy programu dokonali rzeczy w prawdziwej kampanii niemożliwej. U boku "Sarah Palin" stanęłą bowiem "Hillary Clinton".- Nie chciałam, żeby kobieta została prezydentem. To ja miałam nim być - mówi "Hillary Clinton" parodiowana przez Amy Poehler.
W skeczu nie zabrakło komentarza do kontrowersyjnej wypowiedzi Baracka Obamy, który porównał Palin do "świni ze szminką". - Dzisiaj odrzucamy partyjne podziały, by wspólnie mówić jaką paskudną sprawą w kampanii prezydenckiej jest seksizm - stwierdziła "Palin". - Sprawą, którą ku mojemu zaskoczeniu nagle ktoś się przejął - dodała "Clinton".
Występ w skeczu był dla Fey powrotem do "macierzystego" show. Aktorka odeszła z ekipy "SNL" i obecnie gra główną rolę w emitowanym także w Polsce serialu komediowym "30 Rock".
Obama odwołał występ Aktorki żartowały także z braku doświadczenia gubernator Alaski w polityce międzynarodowej. - Z mojego domu widać Rosję! - odpowiedziała na zarzuty "Palin".
To nie był jedyny akcent polityczny sobotniego programu. W jednym ze skeczy miał pojawić się osobiście Barack Obama. Demokratyczny kandydat na prezydenta w ostatniej chwili odwołał jednak swój udział. Jak poinformowała jego rzeczniczka Jen Psaki, "w związku z sytuacją w Teksasie po przejściu huraganu Ike udział w programie byłby niestosowny".