Stanowisko dyrektora Stanowego Departamentu Rolnictwa dostało się szkolnej przyjaciółce Palin. Franci Havermeister, wcześniej pośrednik handlu nieruchomościami, na państwowej posadzie zarabiała 95 000 dolarów rocznie, mimo że o rolnictwie nie miała bladego pojęcia - pisze "New York Times".
- Wśród kwalifikacji potrzebnych do zarządzania agencją Havermeister wymieniała... miłość do krów, która pozostała jej od dzieciństwa - podkreśla "NYT".
Według dziennika, Havermeister była tylko jedną z grupy co najmniej pięciu szkolnych przyjaciół, których zatrudniła Palin. - Ich państwowe pensje często znacznie przewyższały to, co byli w stanie zarobić prywatnie - zaznaczają dziennikarze.
- W trakcie swojej politycznej kariery, Palin urządzała wendety, zwalniała urzędników, którzy jej się sprzeciwili i często zacierała granicę między prywatnymi a służbowymi pretensjami i urazami - pisze "New York Times".
Gazeta opisuje, jak kilka miesięcy temu asystentka pani gubernator zadzwoniła do autorki krytycznego wobec Palin bloga. - Powinnaś się wstydzić! Zamknij tego bloga, zamknij go natychmiast! - miała żądać Ivy Frye.
Przyjaciele z młodości
Dziennikarze "NYT" przytaczają też opowieść Johna Harrisa, republikanina i członka Senatu Stanowego. Zeszłego lata do Harrisa zadzwonił zdenerwowany Todd Palin. Mąż pani gubernator powiedział, że jest niezadowolony, bo Harris zatrudnił Johna Bitney'a.
Bitney był szkolnym przyjacielem Palinów i swego czasu pracował dla Palin. Kandydatka na wiceprezydenta zwolniła go jednak, gdy dowiedziała się, że mężczyzna zakochał się w jej długoletniej przyjaciółce. - Z tego telefonu zrozumiałem, że Palin chciałby, żebym zwolnił Bitney'a. Rodzina Palinów bardzo przejmuje się takimi prywatnymi historiami. I zawsze chce się mścić - mówi gazecie Harris. Todd Palin twierdzi, że nie pamięta, by wspominał o Bitney'u w trakcie tej rozmowy.
Gazeta pisze też, że w 1997 r. Palin, jeszcze jako burmistrz kilkutysięcznego Wasilla, kazała zwolnić miejskiego prawnika Richard Deusera, który zarządził wstrzymanie budowy domu Don Showersa. Showers wspierał kampanię Palin.
Sarah "Xena" Palin
Prezentowana przez "New York Timesa" lista błędów, wpadek i potknięć Palin jest długa. Ale kolejne rewelacje nie robią większego wrażenia na rosnących w siłę zwolennikach republikanów. - Obóz Obamy panikuje, a Sarah "Xena" Palin niweluje jego poparcie w kluczowych stanach - pisze brytyjski "The Times".
Z zeszłotygodniowych sondaży wynika, że McCain zyskał pięciopunktową przewagę w Missouri, czteropunktową w Ohio i Virginia i ośmiopunktową na Florydzie. Kandydat republikanów ma również minimalną przewagę w Nowym Meksyku i Nevadzie. Nawet w stanach tradycyjnie demokratycznych przewaga Obamy niebezpiecznie topnieje.
- Myślę, że Obama żałuje teraz, że nie wybrał Clinton. Naprawdę tak myślę - mówi Palin. I pewnie ma rację.