Pisowski bojkot rozpoczął się 17 lipca. Wieczorem do
studia TVN 24 nie przyszli parlamentarzyści PiS
Krzysztof Putra i Pawel Poncyliusz. Kilka godzin później strategię partii wyjaśnił Przemysław Gosiewski: - Posłowie PiS nie będą brali udziału w programach informacyjnych TVN i
TVN24, bo widzimy brak obiektywizmu dziennikarskiego i w tej sprawie nie możemy godzić się na tego typu praktyki - stwierdził Gosiewski.
I się zaczęło.. - Ostatnio na antenie TVN można było się dowiedzieć, że jesteśmy 'rynsztokowymi gnidami'. To był głos jednego z widzów słynnego 'Szkła kontaktowego'. Reakcja ze strony prowadzących była w najwyższym stopniu ograniczona. My nie możemy na takie rzeczy się zgadzać, bo to nie tyle grozi PiS, co szkodzi Polsce - tłumaczył decyzję o bojkocie
Jarosław Kaczyński. Prezes PiS podtrzymał swoje zdanie wczoraj, w wywiadzie dla Polskiego Radia, a politycy PiS w TVN i TVN 24 się nie pokazują.
Analizy PRESS-SERVICE postanowił sprawdzić, jak najważniejsze wydarzenia były relacjonowane między 1 a 20 lipca w największych polskich stacjach telewizyjnych.
Analiza nie potwierdza oceny polityków PiS. Co prawda materiałów krytycznych wobec PiS "Fakty" miały więcej od "Wydarzeń" i "Wiadomości", ale podobną, krytyczną postawę serwis TVN przyjął wobec Platformy Obywatelskiej. Z analizy PRESS-SERVICE wynika, że "Fakty" bywały wręcz "propisowskie": krytykowały prezydenta Francji za ostre słowa wobec polskiego prezydenta, gdy PiS bojkotował posiedzenie Sejmu, to na antenie pojawiło się aż ośmiu polityków tej partii (PO - dwóch) itp. Tematem, którym zainteresowały się media była także decyzja PiS-u o bojkocie TVN-u. Co ciekawe tylko materiał "Faktów" nie był nacechowany negatywnie wobec polityków PiS-u. Zarówno dziennikarze "Wydarzeń", jak i "Wiadomości" dezaprobująco oceniły poczynania polityków PiS-u - twierdzi PRESS-SERVICE.
Wnioski - Analiza nie wykazała znaczących uchybień, braku obiektywizmu, czy agresji reporterów "Faktów" wobec jakiegokolwiek ugrupowania politycznego - piszą we wnioskach autorzy raportu.
Uważają też, że decyzja o bojkocie polityków PiS-u dziwi jeszcze z innego powodu. Logicznego. Politycy PiS-u zrobili sobie "wolne" od TVN-u akurat wtedy, kiedy w sejmie rozpoczęły się wakacje. Czyżby słowo "bojkot" zmieniało swoje znaczenie? - czytamy we wnioskach raportu.