Rotfeld: spraw trudnych przybyło - Spraw trudnych nie ubyło, może nawet zwiększyła się ich ilość. Natomiast pewne problemy powstałe wraz z wojną w Gruzji są bardzo trudne - one były podskórne i dopiero dzieki tej wizycie zostały nazwane. Rosjanie bowiem mówią o problemach wprost i podchodzą do nich pragmatycznie - mówił w
TOK FM Adam Rotfeld, były Minister Spraw Zagranicznych, a obecnie szef gruupy ds. trudnych, która powstała z wspólnej inicjatywy Kremla i Kancelarii Premiera.
Jego zdaniem "problem jest w percepcji świata przez Rosję". - Ona postrzega świat, inaczej niż my. Na przykład wczorajsze wystąpienie ministra Ławrowa w "Gazecie Wyborczej" - on tam stwierdza, że Rosja zawsze stała po stronie słabszych. On tak rozumie - w jego rozumieniu Rosja stanęła po stronie słabszych, czyli Osetii Południowej i Abchazji. A my uważamy, że słabsza była w tym konfilkcie
Gruzja - tłumaczył Rotfeld. Były minister zapowiedział, że czeka nas "uciążliwy i bardzo nudny proces rozmów, negocjacji i procedur".
Saryusz-Wolski: relacje UE-Rosja się zmieniły Jacek Saryusz-Wolski, przewodniczący Komisji Spraw Zagranicznych Parlamentu Europejskiego i wiceszef PO podkreślił, że ta wizyta ma same dobre strony. Jego zdaniem pokazała, że Rosja traktuje nas jak każdy inny kraj UE, że jest gotowa na dialog i ustępstwa. Zaznaczył, że jeśli chodzi o nasze relacje z Moskwą, to np. sprawa tarczy antyrakietowej ma większe szanse na pomyślne zakończenie, dzięki wojnie kaukaskiej. - Sprawa tarczy antyrakietowej staje się relatywnie mniej relatywnym problemem, chociaż pozostaje dla Rosjan zadrą. Natomiast po wojnie w Gruzji głównym punktem sporu Rosji z UE i Stanami Zjednoczonymi jest właśnie to, co stało się w sierpniu - zauważył Saryusz-Wolski.
- Rosja stara się w tej chwili naprawić swój zdewastowany wojną w Gruzji wizerunek, dlatego ich język jest tak stonowany. - dodał europoseł. Jego zdaniem sama wojna na Kaukazie to dla Unii było "zdjęcie łusek z oczu" jeśli chodzi o kontakty z Moskwą.