Jutro przed południem Ławrow spotka się z ministrem Radosławem Sikorskim. Po tym spotkaniu planowana jest konferencja prasowa obu ministrów. O godzinie 15 Ławrow zostanie przyjęty przez premiera Donalda Tuska. Nie przewidziano spotkania rosyjskiego ministra z prezydentem Lechem Kaczyńskim.
Jak informuje oficjalnie polskie MSZ, ministrowie Sikorski i Ławrow będą rozmawiali m.in. o rozwoju sytuacji wokół konfliktu gruzińsko-rosyjskiego oraz o perspektywie relacji Unia Europejska -
Rosja. Przypuszczalnie Ławrow przypomni jutro o negatywnym stanowisku Moskwy w sprawie umieszczenia w Polsce elementów amerykańskiej tarczy antyrakietowej.
"Krok w dobrą stronę" czy "wizyta za linią frontu"? W ocenie premiera Tuska wizyta Ławrowa może być "krokiem we właściwą stronę". We wtorek szef polskiego rządu przyznał jednak, że Rosja jest obecnie dla Polski "trudnym partnerem". Tusk zwrócił uwagę, że wizyta Ławrowa odbywa się "mimo złej sytuacji wywołanej kryzysem kaukaskim i postawą Rosji wobec Gruzji". Ponadto zaznaczył, że postawa Rosji wobec Unii Europejskiej, jeśli chodzi o kryzys kaukaski "pozostawia wiele do życzenia".
"Wizyta za linią frontu" - tak z kolei
dziennik "Wriemia Nowostiej" tytułuje korespondencję z Warszawy, w której zapowiada podróż Ławrowa. Gazeta przypomina, że Sikorski chce porozmawiać z rosyjskim kolegą po "męsku". "Męska rozmowa ma dotyczyć relacji dwustronnych, problemów instalacji w Polsce 10 antyrakiet amerykańskiej tarczy, przyszłości partnerstwa UE-Rosja i sytuacji na Kaukazie" - informuje gazeta.
"Wriemia Nowostiej" odnotowuje, że "polscy dyplomaci nieoficjalnie mówią, że Tusk i Sikorski chcą zaproponować, by rosyjscy wojskowi mogli wizytować bazę antyrakiet w Redzikowie na północy Polski, w zamian za możliwość polskich inspekcji w rosyjskich bazach w obwodzie kaliningradzkim".