Ruszył "Wielki zderzacz hadronów"

cheko, IAR, PAP
10.09.2008 , aktualizacja: 10.09.2008 11:59
A A A Drukuj
Wielki Zderzacz Hadronów, czyli największy na świecie akcelerator LHC Wielki Zderzacz Hadronów - Fot. Valeriane Duvivier /CERN Wielki Zderzacz Hadronów, czyli największy na świecie akcelerator LHC
- Pierwsze próby uruchomienia akceleratora LHC w CERN przebiegły "zaskakująco pomyślnie" - oceniła jedna z inżynierów pracujących w Centrum Kontroli CERN (CCC) Verena Kain. Zapowiedziała, że wkrótce będzie podjęta próba przeprowadzenia przez LHC drugiej wiązki - przeciwnie do ruchów wskazówek zegara.
Akcelerator to 27-kilometrowa rura, 100 m pod ziemią. Jest młotkiem do kruszenia materii. Rozpędza składniki atomów i zderza je ze sobą, by
kruszyły się dalej.
Fot. Martial Trezzini AP
Akcelerator to 27-kilometrowa rura, 100 m pod ziemią. Jest młotkiem do kruszenia materii. Rozpędza składniki atomów i zderza je ze sobą, by kruszyły się dalej.
Symulacja zachowania cząstek w tunelu akceleratora
Fot. Ruf / CERN
Symulacja zachowania cząstek w tunelu akceleratora

Fot. Maximilien Brice

Akcelerator od środka - galeria





Jak opowiadała Kain zgromadzonym w CERN dziennikarzom, pierwsza wiązka (zgodnie z ruchem wskazówek zegara) miała właściwe parametry a jej tor był pod kontrolą. Jak spodziewa się CCC, z przeciwbieżną wiązką powinno być podobnie.

- Dwie wiązki są konieczne, aby mogły rozpocząć się eksperymenty. Przecież chodzi o nakierowanie na siebie wiązek i zderzanie protonów - podkreśliła.

Pytana przez dziennikarzy o atmosferę panującą w centrum kontroli powiedziała, że "taki właśnie nastrój musiał panować w centrum kontroli NASA, kiedy przeprowadzano pierwsze lądowanie astronautów na księżycu".

Kain zastrzegła, że do rozpoczęcia właściwych eksperymentów musi minąć co najmniej kilka tygodni, ponieważ naukowcy muszą ostatecznie dostroić aparaturę.

Mimo zapowiedzi, relacji z eksperymentu nie można zobaczyć online - wszystko z powodu przeciążonego serwera.

W ośrodku badawczym CERN w Genewie rozpoczął się dziś jeden z najważniejszych eksperymentów naukowych XXI wieku. Tamtejsi eksperci uruchomili nowy akcelerator cząstek, który może dostarczyć odpowiedzi na najbardziej palące pytania współczesnej fizyki. Wypuszczona po godz. 09.30 wiązka po blisko godzinie pokonała cały obwód akceleratora. Jej prędkość była bliska prędkości z jaką rozchodzi się światło, czyli niemal 300 tys. km/sek.

Przejście przez akcelerator pierwszej wiązki oznacza koniec dwudziestoletnich przygotowań i rozpoczęcie właściwych badań z użyciem akceleratora.

Podczas eksperymentów w akceleratorze będą przyspieszane dwie przeciwbieżne wiązki cząstek, najczęściej protonów. W odpowiednim momencie wiązki zostaną nakierowane na siebie i zacznie dochodzić do zderzeń cząstek. Właśnie te zderzenia będą przedmiotem badań fizyków. Ich obserwacja umożliwi lepsze poznanie początków wszechświata i budowy materii.

Wielki Zderzacz Hadronów

To urządzenie to tak zwany "Wielki zderzacz hadronów", który jest najpotężniejszym w historii akceleratorem cząstek. Ma postać kolistego tunelu o długości 27 kilometrów; wyposażonego w zestaw czułych detektorów.

- W tunelu fizycy będą rozpędzać strumienie protonów niemal do prędkości światła, potem owe strumienie płynące w przeciwnych kierunkach będą ze sobą zderzane - powiedział Polskiemu Radiu członek zespołu naukowców CERN, profesor Krzysztof Meissner z Uniwersytetu Warszawskiego.

Odtworzenie tych warunków to pierwszy cel budowy akceleratora; drugi to szansa na potwierdzenie słuszności tak zwanego modelu standardowego czyli teorii mówiącej o tym, z jakich cząstek składa się wszechświat. Być może wyjaśni się też sprawa pochodzenia tak zwanej ciemnej energii i ciemnej materii. Zdaniem naukowców, pierwszych rezultatów eksperymentu można spodziewać się za rok.

Pojawiają się też głosy, że w tunelu mogą pojawić się miniaturowe czarne dziury, a także zjawiska potencjalnie groźne dla naszej materii. Było to powodem oskarżeń, że fizycy tworzą "maszynę sądnego dnia", a w internecie zawisły nawet zegary odmierzające godziny do końca świata. Budowa Zderzacza pochłonęła 10 miliardów dolarów i czternaście lat pracy dziesięciu tysięcy ludzi z 20 krajów, w tym z Polski.

Ekspert: Dziś rozpocznie się przełom w fizyce

- Pierwsza wiązka protonów w akceleratorze LHC to będzie początek przełomowych eksperymentów, które pozwolą rozszerzyć dotychczasową wiedzę o cząstkach elementarnych - ocenił przedstawiciel Polski w radzie CERN prof. Jan Nassalski.

Jak powiedział, próba wprowadzenia do LHC wiązki protonów i poprowadzenia jej wokół całego akceleratora jest niezwykłym wydarzeniem, na które fizycy czekali prawie 20 lat.

- Liczymy na to, że dzisiaj wiązka protonów okrąży akcelerator. Być może zostanie poprowadzona też druga, w przeciwnym kierunku - tłumaczył Nassalski.

Jak powiedział, nie będą to jeszcze właściwe eksperymenty, ale od powodzenia środowej próby zależy czy do nich dojdzie. "Właściwe eksperymenty, czyli to co fizycy będą obserwować w LHC, to będą zderzenia protonów z przeciwbieżnych wiązek" - wyjaśnił.

Jak zaznaczył, zanim dojdzie to tych zderzeń fizycy muszą uzyskać odpowiednią "świetlność" wiązki, czyli zagęszczenie protonów w niej. Jest to trudne technicznie przedsięwzięcie, ponieważ rozpędzone niemal do prędkości światła protony niosą ze sobą olbrzymią energię. "Dlatego musimy działać ostrożnie i skupiać wiązkę stopniowo" - podkreślił.

Według niego, jeśli wszystko przebiegnie zgodnie z planem, do pierwszych zderzeń może zacząć dochodzić za kilka tygodni. W ich wyniku możemy dowiedzieć się więcej o tym od czego zależy masa cząstek elementarnych lub z czego składają się obłoki "ciemnej materii" - zagadkowe obiekty odkryte w kosmosie.

Podziel się