Angielska prasa doniosła w piętek rano, że Kevin Keegan, który w czwartek zrezygnował z pracy jako menedżer Newcastle, może zapłacić za to spore pieniądze
Keegan w przypadku zwolnienia przed upływem zakończenia umowy miał otrzymać dwa miliony funtów odszkodowania. Ale jak podaje angielska prasa kontrakt miał działać w obie strony. Niewykluczone, że to menedżer będzie musiał zapłacić za swoje odejście wymienioną kwotę.
Kevin Keegan zdecydował się odejść z klubu w czwartek po tym jak nie mógł dojść do porozumienia z władzami klubu w sprawach kadrowych. Szkoleniowcowi nie podobało się, że w ostatnim dniu okna transferowego klub wystawił na sprzedaż całą kadrę! łącznie z gwiazdą zespołu Michaelem Owenem.
- Staliśmy się pośmiewiskiem. Zostaliśmy w poniedziałek wystawieni na listę transferową - mówi jeden z anonimowych piłkarzy "Srok".