Prezydent: Przecież UE nie składa się z samych Polsk

mar
02.09.2008 , aktualizacja: 02.09.2008 14:27
A A A Drukuj
- Jestem zadowolony z wyników wczorajszego szczytu. Oczywiście, gdyby Unia składała się z samych Polsk, wynik mógłby być zupełnie inny. Ale zdaję sobie sprawę z tego, że Unia to 27 państw o różnych interesach i tradycjach - powiedział prezydent Kaczyński na wspólnej konferencji prasowej z prezydentem Portugalii Anibalem Cavaco Silvą.
Prezydent Polski zaznaczył, że Portugalia jest
Fot. Wojciech Olkuśnik / AG
Prezydent Polski zaznaczył, że Portugalia jest "naszym podwójnym sojusznikiem", krajem aktywnym na polskim rynku gospodarczym
Lech Kaczyński i Anibal Cavaco Silva rozmawiali dziś w Warszawie o sprawach unijnych
Fot. Czarek Sokolowski AP
Lech Kaczyński i Anibal Cavaco Silva rozmawiali dziś w Warszawie o sprawach unijnych
Prezydenci Polski Lech Kaczyński i Portugalii Anibal Cavaco Silva z żonami
Fot. Wojciech Olkuśnik / AG
Prezydenci Polski Lech Kaczyński i Portugalii Anibal Cavaco Silva z żonami
- Udało się osiągnąć bardzo dużo. Myślę, że czeka nas albo sukces w Moskwie Nicolasa Sarkozy'ego, albo konieczność podjęcia dalszych działań. Oczywiście, bardziej życzyłbym sobie sukcesu - mówił prezydent Kaczyński.

Pytany o to, na ile uznanie niepodległości Kosowa ułatwiło Rosji uznanie separatystycznych republik gruzińskich, odparł: - Zawsze uważałem, że sprawa Kosowa była decyzją zbyt pośpieszną. Stawiałem tę sprawę także swojemu rządowi oraz na forach międzynarodowych, w szczególności w UE. Kosowo nie jest główną przyczyną tego, co stało się w Gruzji, ale Kosowo pewne działania ułatwiło.

Lech Kaczyński i Anibal Cavaco Silva rozmawiali dziś w Warszawie o sprawach unijnych, m.in. przyszłości Traktatu Lizbońskiego i Unii Śródziemnomorskiej. Lech Kaczyński podkreślił w Pałacu Prezydenckim, że Portugalia jest "naszym podwójnym sojusznikiem", krajem aktywnym na polskim rynku gospodarczym. Mówił, że jest bardzo "usatysfakcjonowany" wizytą prezydenta Portugalii.

Prezydent powiedział, że jeżeli chodzi o przyszłość Traktatu z Lizbony, to obydwaj z Silvą są nastawieni pozytywnie, ale - jak zaznaczył - trzeba w tym kontekście podkreślić sprawę Irlandii, która "swój problem musi rozwiązać sama".



Podziel się