"Współpracowaliśmy ze Szwecją, Niemcami i Wlk. Brytanią"

mar
02.09.2008 , aktualizacja: 02.09.2008 12:05
A A A Drukuj
Polski minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski Fot. Geert Vanden Wijngaert AP Polski minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski
Polska nie była krajem najostrzej prezentującym swoje stanowisko na szczycie UE ws. Gruzji - mówił w Radiu Zet Radosław Sikorski. - Budowaliśmy konsensus szerszy. Przed szczytem odbyliśmy spotkanie w grupie krajów naszego regionu plus zaowocowały te relacje, które udało nam się zbudować z Wielką Brytanią, ze Szwecją, z Niemcami - dodaje szef MSZ.
Radosław Sikorski, Lech Kaczyński i Donald Tusk, konferencja delegacji polskiej na szczycie w Brukseli
Fot. Wojciech Olkuśnik / AG
Radosław Sikorski, Lech Kaczyński i Donald Tusk, konferencja delegacji polskiej na szczycie w Brukseli
SERWISY


- Wielka Brytania zaproponowała i przeforsowała zapis o solidarności energetycznej, natomiast naszą interwencją był zapis o tym, że najbliższy szczyt Unia-Ukraina powinien przybliżyć Ukrainę do współpracy instytucjonalnej z Unią - mówił Sikorski.

- Jesteśmy jak tankowiec, którego kurs zmienia się siłą inercji bardzo powoli, więc to jest zawsze frustrujące, szczególnie dla takich krajów, jak my, które są siłą rzeczy bardziej uczulone na sprawy wschodu. Ale myślę, że błędem byłoby niedocenianie tego, że demokracje zmieniają zdanie powoli, ale jak już zmienią potrafią być bardzo zdeterminowane - mówił Sikorski tłumacząc, dlaczego Unia nie zdecydowała się na sankcje wobec Rosji.

Mówiąc o rozmowach kuluarowych dodał, że wspominano o błędach Saakaszwilego: - Nie są one dla nikogo tajemnicą. Ale w sytuacji, gdy terytorium Gruzji jest okupowane wbrew porozumieniom i gdy Rosja nie kryje, że chciałaby swoją działalnością zmienić demokratycznie wyłonione władze Gruzji, to nie jest najlepszy czas żeby go krytykować - dodał Sikorski.

Podziel się