Niemiecka prasa o szczycie UE: Wygrała umiarkowana linia

asz, PAP
02.09.2008 , aktualizacja: 02.09.2008 10:01
A A A Drukuj
Niemiecka prasa dobrze ocenia wyniki nadzwyczajnego szczytu UE w sprawie konfliktu w Gruzji. Jak pisze, umiarkowaną linię polityki wobec Rosji przeforsowały Paryż i Berlin. - Europa nie uległa impulsowi, by ukarać Rosję i wykazała dojrzałość w polityce zagranicznej - komentuje "Sueddeutsche Zeitung".
Angela Merkel
Fot. Yves Logghe AP
Angela Merkel
Według dziennika prezydent Francji Nicolas Sarkozy, który w poniedziałek wybiera się do stolicy Rosji na spotkanie na szczycie, będzie miał za sobą wspólne stanowisko całej UE.

"To więcej, niż można było oczekiwać jeszcze kilka dni temu. Moskwa przyjęła propozycję odbycia nieplanowanego wcześniej szczytu bez wahania, co pokazuje, że rosyjscy przywódcy mają potrzebę porozmawiania a może nawet porozumienia" - pisze bawarski dziennik.

Zaznacza jednak, że sukces misji Sarkozy'ego i przekonanie Rosji do wycofania wojsk z obszarów, "na których nie mają czego szukać", będzie dowodem na to, że "europejska jedność może doprowadzić do konkretnych rezultatów".

Także dziennik kół gospodarczych "Financial Times Deutschland" chwali decyzję szczytu UE o uzależnieniu negocjacji w sprawie nowej umowy z Rosją od wycofania wojsk z Gruzji, jako rozsądny krok.

"Kreml musi zrozumieć, że od niego zależy naprawa zrujnowanych stosunków z UE. Ten, kto chce odgrywać międzynarodową rolę, jest zdany na partnerów. Uwadze rosyjskiej opinii publicznej nie uszło to, że na świecie ochłodził się klimat wokół Rosji. Nawet przywódcy Chin okazali chłód prezydentowi Dmitrijowi Miedwiediewowi. W Moskwie są nie tylko zwolennicy twardej linii, ale także politycy, których to martwi. Do obu grup można dotrzeć, jeśli wyjaśni się im reguły gry" - ocenia "FTD".

Według "Die Welt" UE jest głęboko podzielona od chwili wybuch konfliktu w Gruzji, a na szczycie udało się w ostatniej chwili uniknąć "otwartej kłótni i kryzysu".

"Planowane przełożenie negocjacji o nowej umowie UE-Rosja nie zaboli Moskwy. Decyzja ta ma przede wszystkim wewnętrzne przyczyny: ma pomóc zachować twarz we własnym kraju tym przywódcom w UE, którzy szczególnie krytycznie odnoszą się do Rosji. Dotyczy to przede wszystkim brytyjskiego premiera Gordona Browna " - ocenia "Die Welt".

Także "Spiegel Online" komentuje, że umiarkowane wnioski szczytu są sukcesem Francji i Niemiec. Jak pisze, swoje stanowisko przeforsowali "wiodący dyplomaci Angela Merkel i Nicolas Sarkozy".

Podziel się