Fot. Jacek Łagowski / AGLech Kaczyński i Lech Wałęsa w 2005 roku podczas otwarcia wystawy poświęconej historii 'Solidarności'
Lech Wałęsa nie weźmie udziały w głównych uroczystościach 28. rocznicy podpisania Porozumień Sierpniowych, które odbędą się w niedzielę w Gdańsku. Były prezydent nie przyjął zaproszenia, ponieważ - jak tłumaczył mediom - nie chce spotkać się z prezydentem Lechem Kaczyńskim i prezesem IPN Januszem Kurtyką (były prezydent bojkotuje również nowy projekt IPN - portal www.sierpien1980.pl)..
Były prezydent zapytany o szanse na pojednanie z Lechem Kaczyńskim odpowiada: - Jak można się pojednać? Kaczyński próbuje ukraść zwycięstwo, czekam, kiedy tylko wąsy jeszcze zapuści.
Wałęsa odpowiada, że niedzielę spędzi tradycyjnie - idąc do kościoła i spędzając czas z żoną i z dziećmi.
napięcie na linii Wałęsa - IPN trwa od momentu publikacji przez Instutut książki pt. "SB a Lech Wałęsa; przyczynek do biografii"
IPN: Mówiąc o Sierpniu'80 nie da się nie mówić o Wałęsie
- Nie da się nie mówić o Lechu Wałęsie mówiąc o rocznicy Sierpnia'80 - tak dr Łukasz Kamiński z IPN odpowiedział na pytanie, czy Instytut bagatelizuje historyczną rolę Wałęsy w Porozumieniach Sierpniowych.
Dr Kamiński, wicedyrektor Biura Edukacji Publicznej IPN zapewnił, że historycy Instytutu doceniają dokonania Wałęsy jako związkowego przywódcy podpisującego w sierpniu 1980 r. porozumienia z rządem.
Prezentując przygotowany na sierpniową rocznicę portal internetowy Kamiński powiedział, że jest na nim bardzo wiele zdjęć i archiwalnych materiałów audiowizualnych dotyczących najważniejszych wydarzeń tamtego okresu. - Prawie nie ma takiego, na którym nie byłoby Lecha Wałęsy - dodał. Kamiński odniósł się w ten sposób do pytania jednego z dziennikarzy, według którego Wałęsa oglądając materiały z portalu tuż po jego premierze uznał, że "prawie go tam nie ma".
- Naszym obowiązkiem jest badanie historii takiej, jaka ona była, a PRL to był jeden z najdramatyczniejszych okresów w historii naszego narodu. Wciąż nie wiemy, jaka jest skala przemian w społeczeństwie wynikłych z presji na nie aparatu komunistycznego - dodał szef IPN Janusz Kurtyka.