Kalisz: Ziobro wpadał w "ziobrotoki"

us
25.08.2008 , aktualizacja: 26.08.2008 10:12
A A A Drukuj
- Ziobro wpadał w takie "ziobrotoki" podczas konferencji i nie do końca kontrolował to, co mówi - tak Ryszard Kalisz skomentował w TVN24 wypowiedź Zbigniewa Ziobry na temat doktora Garlickiego, za którą dziś krakowski sąd kazał byłemu ministrowi przeprosić kardiochirurga.
Zbigniew Ziobro
Fot. Stanisław Rozpędzik / AG
Zbigniew Ziobro
Ryszard Kalisz
Fot. Wojciech Olkuśnik / AG
Ryszard Kalisz
ZOBACZ TAKŻE

Czytaj też: Ziobro przegrał z dr. Garlickim



Polityk SLD uważa, że wynikało to z tego, że Ziobro musiał udowadniać "jakim to jest bezkompromisowym szeryfem", a zapominał, że minister sprawiedliwości i prokurator generalny nie jest osobą, która prowadzi bezpośrednio śledztwa.

Według Kalisza dzisiejsze tłumaczenia Zbigniewa Ziobry, że mówił jedynie o podejrzeniach, nie są uzasadnione. - Dawał świadectwo tego, że nie rozumie różnicy między zniewagą a zniesławieniem - stwierdził Kalisz. - Jako adwokat chwytałem się za głowę, bo on się sam pogrążał - polityk SLD komentował dzisiejsze wystąpienia Zbigniewa Ziobry.

Według Stefana Niesiołowskiego dzisiejszy wyrok sądu jest bardzo pozytywną rzeczą. - Życie polityczne należy oczyszczać z pomówień, szkalowań, oczerniania ludzi - podkreślał polityk PO. Według Niesiołowskiego słowa Ziobry "już nikt nigdy przez tego pana życia pozbawiony nie będzie" jednoznacznie zarzucały doktorowi Garlickiemu popełnienie zabójstwa.

Ziobro ma przeprosić i zapłacić

Sąd Okręgowy w Krakowie orzekł w poniedziałek, że Zbigniew Ziobro musi przeprosić kardiochirurga Mirosława Garlickiego za naruszenie jego dóbr osobistych i zapłacić mu 7 tys. zł zadośćuczynienia.

Zatrzymany w lutym ub.r. przez CBA i podejrzany m.in. o zabójstwo i korupcję Garlicki - ówczesny ordynator oddziału kardiochirurgii warszawskiego szpitala MSWiA domagał się od Ziobry przeprosin i 70 tys. zł zadośćuczynienia za naruszenie dóbr osobistych. Według niego, doszło do tego podczas konferencji prasowej, kiedy Ziobro powiedział o nim: "już nikt nigdy przez tego pana życia pozbawiony nie będzie".

Zbigniew Ziobro tłumaczył, że w sprawie kardiochirurga mówił jedynie o podejrzeniach, nie przesądzał o faktach, a jego wypowiedzi były wyrwane z kontekstu i wadliwie interpretowane.



Podziel się