Świadek: Geremek nikogo nie wyprzedzał. Może zasłabł

asz, IAR, PAP
25.08.2008 , aktualizacja: 25.08.2008 15:01
A A A Drukuj
Jurgen Seekermann - naoczny świadek wypadku, w którym zginął Bronisław Geremek - zeznał dziś w prokuraturze w Nowym Tomyślu, że profesor nikogo nie wyprzedzał, a być może zasłabł.
Niemiec jechał tuż za autem, w które uderzył mercedes prof. Geremka. Powiedział Radiu Merkury, że przed samochodem europosła była wolna droga, więc nie było kogo wyprzedzać.

Prokuratura nie chciała komentować wypowiedzi świadka. - Obywatel Niemiec złożył zeznania, które są istotne dla prowadzonego śledztwa. Był to ostatni świadek, który został przesłuchany w tej sprawie - powiedziała jedynie rzecznik poznańskiej prokuratury Magdalena Mazur-Prus.

Jak dodała rzecznik, w najbliższym czasie prokuratura ma otrzymać opinie biegłych z zakładu medycyny sądowej dotyczące obrażeń, jakie odniosły pozostałe osoby biorące udział w wypadku. Po tym powołany będzie biegły z zakresu rekonstrukcji wypadków samochodowych.

Wyniki sekcji zwłok wykluczyły, że Geremek doznał zawału serca, bądź zasłabł. Biegli uznali, że zmarł on na skutek obrażeń powstałych w wyniku wypadku.

Eurodeputowany, b. minister spraw zagranicznych, prof. Bronisław Geremek zginął 13 lipca w wypadku samochodowym, do którego doszło w okolicach Nowego Tomyśla w Wielkopolsce. Prowadzony przez niego mercedes zjechał na przeciwległy pas jezdni i zderzył się z jadącym z naprzeciwka fiatem ducato.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się