Wojna w Gruzji - niedziela, 24 sierpnia

mar, PAP, AFP, Reuters, IAR
24.08.2008 , aktualizacja: 24.08.2008 19:09
A A A Drukuj
Mieszkańcy Poti otaczają Rosjan: nie chcą ich w swoim mieście i żądają, by je opuścili Fot. Georgy Abdaladze AP Mieszkańcy Poti otaczają Rosjan: nie chcą ich w swoim mieście i żądają, by je opuścili
Prezydent Sarkozy zwołał szczyt państw UE - temat dyskusji to Gruzja i Rosja. Tymczasem wbrew warunkom rozejmu Rosja zatrzymała swoje wojska na zachodzie Gruzji, m.in. wokół portowego miasta Poti. Moskwa ogłosiła, że zamierza utrzymać kontrolę nad Poti. Tymczasem Gruzini zaczęli zbierać wojska przy granicy z Osetią Płd. - donoszą Osetyńczycy. Rano koło Gori wybuchł pociąg przewożący paliwo - tory najpewniej zaminowali Rosjanie. Relacja godzina po godzinie.
Mieszkaniec Poti z flagą Gruzji tuż przed rosyjskimi żołnierzami
Fot. Georgy Abdaladze AP
Mieszkaniec Poti z flagą Gruzji tuż przed rosyjskimi żołnierzami
Mieszkaniec Poti z flagą Gruzji przed rosyjskim żołnierzem
Fot. Bela Szandelszky AP
Mieszkaniec Poti z flagą Gruzji przed rosyjskim żołnierzem
SERWISY
18.58 Kanclerz Niemiec - Angela Merkel - mówi, że Gruzja i Ukraina powinny należeć do NATO, ale przyjęcie tej pierwszej do organizacji na pewno nie nastąpi na najbliższym posiedzeniem.

18.51 - Rosja musi wycofać się z Gruzji - powiedziała Angela Merkel, kanclerz Niemiec. Merkel zasugerowała, że Unia Europejska zorganizuje spotkanie Gruzji i krajów ościennych, aby zastanowić się, jak pomóc w odbudowaniu zrujnowanej infrastruktury kraju. Orzekła też, że w spotkaniu nie powinna brać udziału Rosja.

17.30 Nicolas Sarkozy, prezydent Francji, zwołał na 1 września specjalny szczyt UE. Spotkanie ma dotyczyć kryzysu w Gruzji i polityki wobec Rosji.

16.20 Edward Szewardnadze, były prezydent Gruzji i minister spraw zagranicznych ZSRR, skrytykował wszystkich zamieszanych w konflikt kaukaski. W wywiadzie dla niemieckiej gazety "Der Spiegel" mówi, że winne eskalacji konfliktu na Kaukazie są Gruzja, Rosja i kraje zachodnie. Uznał, że Gruzja mogła wejść do Osetii, ale nie powinna. Skrytykował Saakashwiliego za to, że nie przewidział reakcji Rosji.

15.45 Znamy szczegóły zatrzymania dziennikarza AP - był to hiszpański operatora APTN, telewizyjnego serwisu amerykańskiej agencji AP, który filmował pozycje Rosjan w porcie Poti na zachodzie Gruzji. Raoul Gallego Abellan kręcił materiał w pobliżu mostu na rzece Rioni, gdy transporterem opancerzonym podjechali do niego rosyjscy żołnierze. Oficer szarpnął dziennikarza za ramię, popchnął i przewrócił na ziemię. Reporter i jego kierowca zostali przewiezieni na komisariat w Poti. Tam usłyszeli, że żołnierze należą do sił specjalnych i nie wolno ich filmować bez akredytacji wydawanych w Moskwie.

14.15 Jak wyglądał pożar po eksplozji pociągu? Oto nagranie:



13.03 Papież zabiera głos: wzywa Rosję i Gruzje do wypełniania warunków rozejmu. - Zaostrzanie się sytuacji jest bardzo niepokojące - mówi Benedykt XVI. Dodaje, że wydarzenia w Gruzji zburzyły spokój wielu, którzy wierzyli, że zimna wojna to przeszłość.

11.20 Mamy ostatnie zdjęcia zniszczonego przez Rosjan Gori:

fot. Reuters

10.40 Reporter TVN24 patrzy na ogień po katastrofie pociągu z odległości ok. trzech km: - Nigdy jeszcze nie widziałem takiego wypadku pociągu. Jeżeli te tory naprawdę były zaminowane, oznacza to, że w Gruzji daleka droga do normalności. Już wczoraj policja ostrzegała przez tym, że droga może być zaminowana.

10.30 Gruzini koncentrują jednostki i ciężki sprzęt na granicy z Osetią Południową - mówi rzeczniczka południowoosetyjskich separatystów Irina Gagłojewa, którą cytuje agencja Interfax. - Strona gruzińska zaczęła się wzmacniać militarnie wzdłuż granicy z okręgiem Leningor (po gruzińsku: Achalgori). Są tam skoncentrowane jednostki wojskowe i ciężki sprzęt. Siły gruzińskie w nocy z soboty na niedzielę otworzyły ogień w kierunku miejscowości tego okręgu, skłaniając mieszkańców do ucieczki - mówi rzeczniczka.

10.09 Kolejne szczegóły nt. wybuchu: wg Polskiego Radia, do zdarzenia doszło około 8.30 polskiego czasu w okolicy wioski Skra, 25 kilometrów na zachód od Gori, na głównej linii kolejowej łączącej wschodnią i zachodnią Gruzję. Jest to ważna trasa transportu azerskiej ropy naftowej na europejskie rynki. Po eksplozji pociąg stanął w płomieniach. Gruzińska telewizja pokazała wielkie chmury czarnego dymu unoszące się nad miejscem eksplozji, informując, że uszkodzone zostały dwa pobliskie budynki.

Dziennikarz AFP widział w miejscu wybuchu duży pożar w promieniu około 70 m od opuszczonych przez armię gruzińską, a następnie przejętych przez siły rosyjskie magazynów z amunicją. Po 10 dniach Rosjanie wycofali się stamtąd w piątek.

Na pociągu widniała nazwa azerbejdżańskiego koncernu naftowego Azpetrol. Pożar usiłowały gasić dwa wozy strażackie. Ekipom ratunkowym udało się odczepić 19 wagonów i oddalić je od płomieni Pożar utrudnia akcję ratunkową.

9.59 Dziennikarze agencji Associated Press zostali aresztowani przez rosyjskich żołnierzy w Poti - twierdzi MSW Gruzji. Według tamtejszych władz, dziennikarzy zatrzymano ponieważ nie mieli aktualnych rosyjskich akredytacji.

9.09 - Pociąg wiozący paliwo eksplodował na torach kolejowych, które naszym zdaniem zostały zaminowane - mówi rzecznik gruzińskiego MSW Szota Utiaszwili. Odgłos silnego wybuchu słychać było na zachód od Gori.

9.07 Amerykański niszczyciel USS Mc Faul z pomocą humanitarną na pokładzie przypłynął do Batumi w południowo-zachodniej Gruzji. Okręt zacumował kilkaset metrów od portu, który nie jest przystosowany technicznie do przyjmowania tak dużych jednostek - mówi kapitan portu Walerian Imnaiszwili.

Niszczyciel, o długości 154 m, który w środę wieczorem wypłynął z Krety, w piątek pokonał cieśniny Bosfor i Dardanele. Według Departamentu Stanu USA, do Gruzji mają przypłynąć jeszcze dwa amerykańskie okręty z tysiącami koców, żywnością dla dzieci oraz środkami higienicznymi.

8.32 Rosjanie ciągle w Poti: w mieście widać rosyjskie flagi. Co najmniej tysiąc mieszkańców miasta protestuje na przedmieściach szyderczo nazywają Rosjan "rozjemcami" - donosi korespondent TVN24.

7.30 Vaclav Havel jako kolejny czeski polityk porównał konflikt rosyjsko-gruziński z inwazją wojsk Układu Warszawskiego na Czechosłowację w 1968 roku. - Rosja nie wie, gdzie się zaczyna, a gdzie kończy - mówił. Przestrzegł też europejskich polityków: Nie traktujcie Rosji zbyt delikatnie - więcej

7.06 Nie zważając na to, że Rosjanie opuścili już Gori, jego mieszkańcy wciąż pozostają w obozach dla uchodźców. - Wiem, że mój dom jest cały; dzwoniłam do kuzyna, który powiedział mi o tym przez telefon, jednak władze proszą, żebyśmy pomieszkali w obozach jeszcze kilka dni - mówi Irma Mestuniszwili, ewakuowana do miasta Lagodechi we wschodniej Gruzji.

Giori Gozaszwili, szef władz samorządowych Lagodechi, tłumaczy, że uchodźcy pozostaną w swych obozach do czasu, gdy gruzińskie wojsko upewni się, iż sytuacja w Gori jest całkowicie spokojna: - Władze proszą tych ludzi o cierpliwość przede wszystkim w związku z informacjami o minach, które - jak twierdzą niektórzy - zastawiła w regionie konfliktu rosyjska armia.

6.57 Francja żąda od Rosji realizacji warunków rozejmu.

Szef francuskiej dyplomacji Bernard Kouchner rozmawiał przez telefon z Condoleezzą Rice i przewodniczącym OBWE, Alexandrem Stubbem i zapewnił o "determinacji francuskiego przewodnictwa w Unii Europejskiej w dążeniu do pełnego wprowadzenia w życie porozumienia o zawieszeniu broni, przyjętego w następstwie mediacji".

Tymczasem Rosjanie twierdzą, że porozumienie daje jej prawo do utrzymywania na terytorium gruzińskim sił pokojowych i odrzucają oskarżenia Zachodu.

Konflikt w Gruzji - relacje z kolejnych dni wojny



Podziel się