Jeden z przywódców białoruskiej opozycji Alaksandr Kazulin został wypuszczony z więzienia - poinformowała jego córka. Na razie nie wiadomo, czy najsłynniejszy więzień Łukaszenki na stałe odzyskał wolność.
Według dobrze poinformowanych źródeł, Kazulin został ułaskawiony przez prezydenta Alaksandra Łukaszenkę - podała agencja Interfax. Oficjalnie kancelaria białoruskiego prezydenta odmówiła komentarza na ten temat. W rozmowie telefonicznej z agencją Reutera Olga Kazulina powiedziała: - Dzisiaj rano ojciec zatelefonował do mnie z więzienia i powiedział, że go zwolniono.
Były rektor Białoruskiego Państwowego Uniwersytetu, był konkurentem Łukaszenki w ostatnich wyborach prezydenckich w 2006 r. W czasie kompanii wyborczej krytykował Łukaszenkę, a po sfałszowaniu przez władze głosowania organizował protesty uliczne, został skazany za chuligaństwo na 5 i pół roku więzienia. Władze konsekwentnie odmawiały wypuszczenia Kazulina i w ostatnich latach stał się on najbardziej znanym na świecie więźniem reżimu Łukaszenki.
Portal Karta-97 nie wyklucza, że ten gest białoruskich władz ma na celu zbliżenie Białorusi z krajami Zachodu. W ostatnich tygodniach pogorszyły się relacje Mińska z Moskwą, ze względu na brak poparcia dla misji rosyjskiej w Gruzji. Wiadomo też, że wczoraj zmarł teść Kazulina. Z powodu jego śmierci opozycjonista jest w ciężkim stanie psychicznym. Dlatego jeszcze dziś nie chciał udzielać wypowiedzi mediom. Zapowiedział natomiast zorganizowanie konferencji prasowej w poniedziałek.
Olga Kazulina ma nadzieję, że Kazulin, został zwolniony bezwarunkowo, a nie jedynie na pogrzeb swego teścia. - To tylko zbiegło się z pogrzebem mojego dziadka. W tej chwili ojciec jest w drodze" - zaznaczyła Kazulina.
W lutym Kazulin, który był więziony w kolonii karnej w Witebsku, został czasowo zwolniony by mógł wziąć udział w pogrzebie swej żony Iriny. Po uroczystościach żałobnych musiał wrócić do więzienia.