Szef dyplomacji brytyjskiej oskarżył w środę Rosję o "jawną agresję" wymierzoną przeciwko Gruzji. David Miliband powiedział, że we wrześniu Unia Europejska powinna zdecydować, czy kontynuować rozmowy o strategicznej umowie partnerskiej z Rosją. "Widok rosyjskich czołgów, wjeżdżających przez granice na ziemie suwerennego kraju, przejmuje mrozem wielu ludzi. To nie w ten sposób winny układać się stosunki międzynarodowe w XXI wieku" - powiedział brytyjski minister spraw zagranicznych w wywiadzie dla radia BBC.
Miliband ostrzegł także, iż Moskwa narazi się na poważne polityczne konsekwencje, jeśli nie spełni swych międzynarodowych zobowiązań.
UE we wrześniu zadecyduje, czy w świetle rosyjskiej operacji wojskowej w Gruzji kontynuowane będą rozmowy na temat zacieśnienia stosunków z Rosją - zakomunikował w Brukseli szef dyplomacji brytyjskiej.
Minister powiedział dziennikarzom, że sprawa będzie przedmiotem rozważań na nieformalnym spotkaniu ministrów spraw zagranicznych UE, planowanym na 6-7 września we Francji. Szefowie dyplomacji zadecydują na tym posiedzeniu, czy kontynuowane będą - i w jaki sposób - rozmowy na temat porozumienia o partnerstwie i współpracy z Rosją - zaznaczył Miliband. - Międzynarodowa społeczność będzie chciała upewnić się, iż zrozumiane zostanie jej posłanie: trudnych kwestii nie wolno rozstrzygać przez użycie siły - powiedział minister.
Szef brytyjskiej dyplomacji przybył do Brukseli na nadzwyczajne spotkanie ministrów spraw zagranicznych państw UE.