Klich o Gruzji: To rozejm, ale jeszcze nie pokój

mm, PAP
13.08.2008 , aktualizacja: 13.08.2008 15:44
A A A Drukuj
Bogdan Klich Fot. Tomasz Wawer / AG Bogdan Klich
- To jest rozejm w działaniach wojennych, ale jeszcze nie pokój - mówił o sytuacji w Gruzji minister obrony narodowej Bogdan Klich. Jak przyznał: - Dość sceptycznie ocenialiśmy w rządzie plan wyjazdu prezydenta Kaczyńskiego do Gruzji z tego powodu, aby Polska nie była postrzegana jako kraj, który jest stroną w tym konflikcie.
Nicolas Sarkozy na konferencji prasowej wystąpił wraz z gruzińskim przywódcą Micheilem Saakaszwilim
Fot. Georgy Abdaladze AP
Nicolas Sarkozy na konferencji prasowej wystąpił wraz z gruzińskim przywódcą Micheilem Saakaszwilim
SERWISY

Relacje z wojny: piątek - 8 sierpnia , sobota - 9 sierpnia, niedziela - 10 sierpnia, poniedziałek - 11 sierpnia, wtorek - 12 sierpnia, środa - 13 sierpnia



"Sceptycznie ocenialiśmy plan prezydenta"

- Dość sceptycznie ocenialiśmy w rządzie plan wyjazdu prezydenta Kaczyńskiego do Gruzji z tego powodu, aby Polska nie była postrzegana jako ten kraj, który jest stroną w tym konflikcie - powiedział Klich i dodał, że skutki wizyty będzie można ocenić po jej zakończeniu.

Szef MON pytany, czy konflikt w Gruzji przyspieszy polsko-amerykańskie negocjacje ws. instalacji elementów tarczy antyrakietowej, wyraził przekonanie, że "w związku z większym niepokojem o nasze bezpieczeństwo każda instalacja Zachodu na terenie Polski, czy to instalacja NATO, czy amerykańska, ma swoje znaczenie, bo zakotwicza Polskę mocniej na Zachodzie". - Chyba będzie większa wola obu stron, aby w najbliższych dniach to porozumienie osiągnąć - dodał.

"To tylko plan rozejmowy"

- Plan, który przedstawił prezydent Sarkozy w imieniu Unii Europejskiej prezydentom Rosji i Gruzji, jest tylko planem rozejmowym. On musi być przyjęty przez obie strony, które zadeklarowały, że akceptują te warunki, ale plan musi być wykonany konsekwentnie przez obie strony - podkreślił Klich, który był w środę gościem TVP Info.

Klich wyraził zaniepokojenie stanowiskiem Rosji, "która podkreśla, że to ona sama jednostronnie zadecydowała wolą swojego prezydenta o przerwaniu działań wojennych". - To niedobrze świadczy na przyszłość, ponieważ tego typu jednostronne deklaracje z czasem prowadzą do jednostronnych zmian tych deklaracji - podkreślił.

Rosja wzmocniła swoją pozycję na Zakaukaziu

W ocenie ministra obrony narodowej, Rosja pokazała, że Zakaukazie traktuje jako swoją własną strefę wpływów. - To jest szalenie niebezpieczne, ponieważ nie ma w świecie współczesnym czegoś takiego jak strefy wpływów w innych niepodległych państwach jakiegokolwiek innego państwa - powiedział minister. - Państwa suwerenne same decydują o swoim losie, o sojuszach, które zawiązują - dodał.

Według Klicha Rosja "niewątpliwie wzmocniła swoją pozycję na Zakaukaziu (...) spowodowała, że dzisiaj Osetia Południowa i Abchazja stają się prowincjami rosyjskimi, choć formalnie pod kuratelą Gruzji". - Trzeba respektować integralność terytorialną Gruzji, co oznacza, że nie przewidujemy wariantu Kosowa dla południowej Osetii i Abchazji. Stanowią one integralne części terytorium Gruzji - dodał.

NATO powinno zaproponować Gruzji perspektywy członkostwa

- NATO powinno zdecydować się na ruch odważny, tzn. na zaproponowanie Gruzji perspektywy członkostwa poprzez plan na rzecz członkostwa. Bez takiego zapewnienia Gruzja będzie przedmiotem rozmaitych prowokacji - uważa Klich.

Klich podkreślił, że Polska nie była, nie jest i nie będzie stroną konfliktu rosyjsko-gruzińskiego. Jak przekonywał, "powinniśmy zabierać głos i będziemy zabierać głos z poparciem dla Gruzji, ponieważ jest naszym partnerem, ale Polska w działaniach wojennych nie była stroną".

Podziel się