Chlebowski: Słowa prezydenta w Gruzji zbyt emocjonalne

ga IAR
13.08.2008 , aktualizacja: 13.08.2008 08:47
A A A Drukuj
Lech Kaczyński przemawia na wiecu w Tbilisi Fot. Robert Kowalewski / AG Lech Kaczyński przemawia na wiecu w Tbilisi
Szef klubu parlamentarnego Platformy Obywatelskiej Zbigniew Chlebowski powiedział, że słowa prezydenta Lecha Kaczyńskiego wypowiedziane w Gruzji były niepotrzebne i zbyt emocjonalne. "Jesteśmy tu, aby podjąć walkę" - mówił prezydent na wiecu w Tbilisi. Lech Kaczyński pojechał do Gruzji wraz z przywódcami Krajów Bałtyckich i Ukrainy.
Zbigniew Chlebowski
Fot. Robert Górecki / AG
Zbigniew Chlebowski
Zdaniem Chlebowskiego wypowiedź prezydenta była nacechowana elementami konfrontacji. Gość "Sygnałów Dnia" powiedział, że Polska powinna dbać przede wszystkim o swój interes i politycy powinni liczyć się z konsekwencjami swoich słów. Chlebowski przypomniał, że jesteśmy uzależnieni od Rosji, szczególnie pod względem dostaw surowców energetycznych.

Szef klubu PO podkreślił, że w polityce nie chodzi o to, aby dobrze zaprezentować się na wiecu, ale żeby być skutecznym. "Inicjatywa prezydenta jako gest solidarności była ważna, ale słowa - niepotrzebne" - powiedział polityk.

Zdaniem szefa klubu PO sytucja w Gruzji pokazała, że prezydent powinien ratyfikować Traktat Lizboński. Zbigniew Chlebowski podkreślił, że dokument wprowadza wspólne zasady dotyczące polityki zagranicznej. Dzięki niemu Unia będzie mogła bardzo szybko reagować w takich sytuacjach, a nie po sześciu dniach, jak obecnie.

Podziel się